Ekstraklasa
Wiadomosci
PP: Korona Kielce: Górnik Łęczna 2:2
Środa, 27 października, 17:47
Przed meczem trudno było wskazać zdecydowanego faworyta tej konfrontacji. Za Kolporterem przemawiał atuty własnego boiska oraz wysokiej ostatni dyspozycji, natomiast za Górnikiem doświadczenie oraz rosnąca forma.Korona Kielce - Górnik Łęczna 2:2 (1:0)
Bramki: Radunović (34 min.), Bilski (73 min.) - Jezierski (80 min.), Nikitović (85 min.).
Sędziował: Jarosław Żyro (Bydgoszcz).
Żółte kartki: Barkaniczkow, Wojtaś, Pastuszka, Owczarek (Korona), Pawelec, Nikitović (Górnik). Widzów: 2 000
Korona: Mierzwa - Pastuszka, Radunović, Rutka, Wojtaszek, Wojtaś, Barkaniczkow, Owczarek, Cichoń (75 min. - Piątkowski), Wójcik (46 min. - Bajera), Grzegorzewski (62 min. - Bilski)
Górnik: Mioduszewski - Pawelec, Budka, Bożyk, Jurkowski, G. Bronowicki (57 min. - Nazaruk), P.Bronowicki (31 min. - Nikitović), Wolański, Bugała (46 min. - Jezierski), Kucharski, Szałachowski
Początek spotkania należał od gości, już w 3 minucie mieli dogodnął okazje do objęcia prowadzenia, jednak piłka po strzale Sebatiana Szałachowskiego (reprezentant Polski U21) piłka trafiła w słupek. Potem inicjatywa należała do gospadarzy, jednak nie potrafili stworzyć sobie dogodnych sytuacji bramkowych. Dopiero w 20 minucie formację defensywną gości z Łęcznej udało się sforsować Wójcikowi do spółki z Grzegorzewskim, jednak ten drugi w sytuacji sam na sam posłał piłke obok bramki. W 31 minucie trener Górnika, Bogusław Kaczmarek dokonał ważnej zmiany za Piotra Bronowickiego wpuścił Nikitovicia. Niedługo po tym, w 34 minucie prowadzenie dla Korony uzyskał Radunović. Po rzucie rożnym wyskoczył najwyżej i strzałem głową pokonał Mioduszewskiego. Do końca pierwszej części gry przyjezdni starali się odrobić straty, jednak kielecka obrona spisywała się bez zarzutów.
W przerwie popularny trener Górnika "Bobo" dokonał kolejnej zmiany ważnej dla losów spotkania. Za Pawła Bugałę wpuścił najlepszego strzelca Górnika Remigiusza Jezierskiego. Chwile po wznowienie gry- w 49 minucie bardzo groźny strzał oddał Grzegorzewski jednak golkiper drużyn z Łęcznej z trudem obronił. W 62 minucie tym razem w szeregach Korony dokonano bardz ważnej zmiany, w miejsce Grzegorzewskigo wszedł Bilski. To właśnie on w 73 minucie podwyższył prowadzenie gospodarzy! Po rzucie rożnym skierował piłke do siatki z 16 metrów płaskim strzałe przy słupku. Mogło się wtedy wydawać, że losy meczu są już przesądzone. Nic bardziej mylnego! W 80 minucie kontaktowął bramke zdobył Remigiusz Jezierski. Wykożystał nieporozumienie w obronie rywali i lobem pokonał wychodzącego Mierzwę.
W 85 minucie był już remis, po dużym zamieszaniu w polu karnym najprzytomniej zachował się Nikitović i strzałem z bliska wyrównał stan rywalizacji. Do końca gospodarze próbowali przechylić szalę zwyciestwa na swoją korzyść, jednak na wiele to sie niezdało. Kolporter Korona Kielce- GKS Górnik Łęczna 2:2
Tym meczem obie ekipy znacznie przybliżyły się do awansu do następnej rundy z Grupy 8. Pierwsze miejsce zajmuje Korona(7pkt.) drugi jest Górnik(5), trzecia Polonia(2), a stawkę zamyka Stal(1).
Autor: KOGUT, zródło: www.korona-kielce.pl www.onet.pl, odsłon: 340
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
