Ekstraklasa
Wydarzenia
Podatkowa szansa polskich klubów
Środa, 27 października, 19:25

Polski Związek Piłki Nożnej rozpoczyna batalię o zwolnienie klubów z podatków. Za uzyskane pieniądze musiałyby one modernizować stadiony i szkolić młodzież. - Pragniemy przekonać rządzących do zwolnienia klubów z podatków. - mówi Michał Listkiewicz.
- Większość klubów sportowych w naszym kraju znajduje się w fatalnym stanie finansowym. Dodatkowym obciążeniem są podatki - dla nich ogromne, a stanowiące jedynie ułamkowe części promila budżetu państwa - mówi prezes PZPN Michał Listkiewicz. - Pragniemy przekonać rządzących do zwolnienia klubów z podatków. Oczywiście nie chcemy, by zaoszczędzone w ten sposób fundusze zostały przez kluby "przejedzone". Pieniądze powinny być przeznaczone na modernizację bazy sportowej oraz szkolenie młodzieży. Pismo w tej sprawie wysłaliśmy już do Sejmu. Do lobbowania za naszym pomysłem przekonujemy również działaczy klubów siatkarskich, koszykarskich i piłki ręcznej - dodaje szef piłkarskiej centrali.
- Zwolnienie z podatków dało impuls do rozwoju sportu w innych krajach - twierdzi Michał Listkiewicz i podaje przykład Turcji.
- Nad Bosforem wyrosła futbolowa potęga - uważa prezes PZPN. - W Turcji powstały nowoczesne stadiony piłkarskie. Tamtejsze kluby wygospodarowały nawet pieniądze na sprowadzenie do swojej ligi trenerów i zawodników z zagranicy. Tureccy parlamentarzyści poszli jeszcze dalej, bo całkowicie zwolnili piłkarzy z podatków. W ten sposób zachęcono do uprawiania futbolu młodzież. Dla wielu dzieci z biednych rodzin sport stał się bowiem szansą na wydostanie się z nędzy - dodaje Listkiewicz.
Tylko kluby ekstraklasy piłkarskiej z tytułu różnego rodzaju podatków odprowadzają do kasy państwa około miliona złotych rocznie każdy (to dane szacunkowe). Największym obciążeniem jest dla nich VAT oraz podatek od nieruchomości.
- Jedna złotówka wydana na sport to sześć złotych zaoszczędzonych w przyszłości na służbie zdrowia - przypomina prezes PZPN. - Kluby muszą być traktowane przez państwo inaczej niż fabryka kredek czy samochodów, bo w przeciwnym razie nasze społeczeństwo będzie w następnych latach coraz bardziej schorowane, a polski sport upadnie - kończy Michał Listkiewicz.
Ľródło: Życie Warszawy, dodał: julo, odsłon: 387
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
najnowsze










