Ekstraklasa
Wiadomosci

Zahorski i Jarka odbierają sobie energię?
Piątek, 2 listopada, 10:54
Wygląda na to, że napastnicy Górnika Zabrze odbierają sobie energię. Najpierw gole seryjnie strzelał Dawid Jarka. Teraz trafia Tomasz Zahorski, a Jarka tylko łapie się za głowę po zmarnowanych okazjach. W jednym meczu obaj jeszcze nie strzelili.Energetyczne wampiry z Zabrza mogą zdecydować o wyniku meczu z PGE GKS Bełchatów. - My z Tomkiem to faktycznie mamy w sobie coś z wampirów, które na przemian wysysają sobie pozytywną energię - śmieje się Jarka. - Długo miałem ją ja, ale teraz na dwa mecze uciekła. Czy się zaciąłem? Już tak raz w tym sezonie miałem. Po dwóch meczach bez gola strzeliłem cztery bramki Zagłębiu Sosnowiec. O powtórzenie tego osiągnięcia będzie trudno, bo GKS to nie Zagłębie. Oglądałem z trybun mecz Pucharu Ekstraklasy. Wygraliśmy 1:0, ale gdy po przerwie weszli Carlos Costly i Dawid Nowak to nieźle nami zakręcili - przyznaje Jarka.
Młody napastnik Górnika przeżywał już sytuację, gdy jego partner z ataku strzelał tylko wtedy, gdy on nie mógł pokonać bramkarza przeciwników. - W Gwarku Zabrze albo strzelałem ja, albo Przemek Trytko. Gdy teraz wyszła ta sytuacja z Tomkiem, to od razu sobie przypomniałem tamtą historię - mówi Jarka, któremu "energetyczne wampiry" wyraźnie przypadła do gustu.
Z kolei Zahorski broni się przed takim określeniem. - To zbieg okoliczności, że wcześniej trafiał Dawid, a teraz ja. Nie łączyłbym tego z magią. I bardzo bym chciał, żebyśmy w meczu z Bełchatowem trafili do siatki obaj - podkreśla Zahorski.
Źródło: Przegląd Sportowy, dodał: KOGUT, odsłon: 693
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.