Ekstraklasa
Wydarzenia

Pawlusiński: Legia to zawsze Legia
Piątek, 30 listopada, 18:16
W I lidze nie ma łatwych meczów, a Legia to zawsze Legia. Czujemy respekt przed taką drużyną, ale nie boimy się. Nie oddamy przecież punktów walkowerem - mówi "Gazecie Krakowskiej" Dariusz Pawlusiński, piłkarz Cracovii. Przyjeżdża do was Legia - to zawsze wywołuje dreszczyk emocji.
Na pewno nikogo nie trzeba będzie motywować dodatkowo na to spotkanie, każdy chce zmazać plamę po Bełchatowie. Trzeba wyjść na boisko i zdobyć 3 punkty.
Wydawało się, że odżyjecie po wygranej z Odrą, a tymczasem przyszła porażka w meczu z Bełchatowem...
Nie chcę już do tego wracać, zwłaszcza że nie grałem w tym meczu. Powstała rysa, którą chcemy teraz zamazać.
Legia to jeden z trudniejszych przeciwników.
W I lidze nie ma łatwych meczów, a Legia to zawsze Legia. Czujemy respekt przed taką drużyną, ale nie boimy się. Nie oddamy przecież punktów walkowerem. Po naszym powrocie do ekstraklasy nie przegraliśmy meczu u siebie z Legią, chcielibyśmy to podtrzymać.
Ostatnio Pan nie grał - jest w związku z tym większy głód piłki?
Z pewnością. We wtorek w Pucharze Ekstraklasy też nie grałem, trener dał mi odpocząć.
Do Krakowa przyjedzie Piotrek Giza. Jak się gra w takich meczach? Pan był w podobnej sytuacji, gdy graliście w Bełchatowie.
Nie wiem jak Piotrek będzie psychicznie nastawiony do tego meczu. Ja robiłem wszystko, by pokazać się z jak najlepszej strony. Różnie się jednak w takich spotkaniach gra, czasem jak za bardzo się chce, to nie wychodzi, a jak się przystąpi do gry na luzie, to jest się w stanie wiele zdziałać.
Wróćmy do Pana... Ostatnio przedłużył Pan kontrakt.
Tak, umowa z Cracovią wiązać mnie będzie jeszcze półtora roku. Doszliśmy do porozumienia. Jeśli w czerwcu 2009 r. klub będzie chciał przedłużyć umowę, to nic nie będzie stało na przeszkodzie, by tak zrobić. Cieszę się, że w końcu wyjaśniła się ta kwestia, bo trwało to już od pewnego czasu.
Legia po dobrym początku wyhamowała. Czy jest to dla Pana zaskoczenie?
W każdej drużynie jest tak, że kiedyś przychodzi dołek. Patrząc na wyniki Legii, to nie stoimy na straconej pozycji.
Ľródło: Gazeta Krakowska, dodał: KOGUT, odsłon: 374
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
najnowsze










