Ekstraklasa
Wydarzenia

Widzew bez licencji!
Środa, 19 grudnia, 18:18
Związkowy Trybunał Piłkarski PZPN, zaostrzając orzeczenie Wydziału Dyscypliny PZPN, zawiesił pierwszoligową licencję dla Widzewa. - Nie mogliśmy postąpić inaczej, gdy poznaliśmy nieprawidłowości, których dopuszczono się przy jej przyznawaniu.Klub nie zamierzał również regulować zobowiązań finansowych wobec członków PZPN - powiedział nam Paweł Nogal z Wydziału Dyscypliny PZPN.
Wydział Dyscypliny czeka teraz na uzasadnienie orzeczenia Związkowego Trybunału Piłkarskiego. Wówczas otrzyma jednocześnie wytyczne, w jaki sposób ma nadzorować spłacanie przez Widzew powstałych długów.
Zbigniew Boniek powtarzał: - Mamy orzeczenie sądu, iż nie jesteśmy następcą prawnym starej spółki.
- Dla mnie jednoznaczne jest, że obecnie działająca spółka musi spłacać długi powstałe w czasach, kiedy Widzewem zarządzali inni - dodaje Paweł Nogal. - Nawet jeśli obecny Widzew nie jest następcą prawnym dawnej spółki, która doprowadziła do takiej sytuacji.
Z nieoficjalnych źródeł wiemy, że długi starej spółki Andrzeja Grajewskiego i Andrzeja Pawelca mogą wynosić ok. 20 mln zł. Jedynie RTS realizował zobowiązania i spłacił 90 procent swoich długów.
Lista wierzycieli spółki Widzew z tamtych czasów jest długa. Jest na niej m.in. nazwisko nieżyjącego Krzysztofa Surlita, asystenta trenerów Widzewa (m.in. Grzegorza Laty i Oresta Lenczyka) w latach 1999-2001. Zaległych wynagrodzeń domaga się wdowa po byłym piłkarzu Barbara Surlit, a w odzyskaniu pieniędzy pomaga jej Ogólnopolski Związek Zawodowy Piłkarzy.
- Widzew winien jest 50 tys. zł - mówi prezes OZZP Marek Pięta. - Podjęliśmy się pomóc Barbarze Surlit. Moim zdaniem, nieregulowane zobowiązania miały też wpływ na przedwczesną śmierć Krzysztofa. Rentę miał niską, martwił się brakiem pieniędzy, aż jego serce nie wytrzymało.
Nowy właściciel Widzewa Sylwester Cacek już zaczął spłacać długi poprzedników. Uregulował m.in. wierzytelności wobec Wisły Płock za transfery Grzegorza Bonka i Sławomira Nazaruka. Teraz czekają go kolejne wypłaty.
- Nie będę komentował decyzji Wydziału Dyscypliny - powiedział nam wczoraj Sylwester Cacek, posiadacz pakietu 88 procent akcji spółki Widzew.
Ľródło: Dziennik Łódzki, dodał: KOGUT, odsłon: 571
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
najnowsze









