Ekstraklasa
Wydarzenia

Jutro sądny dzień Widzewa
Środa, 2 stycznia, 18:57
Widzew i Zagłębie Lubin już jutro dowiedzą się, jak ich rolę w aferze korupcyjnej ocenia Wydział Dyscypliny PZPN. Przedstawiciele obu klubów będą też mogli przedstawić argumenty na swoją obronę. - Nie ferujmy wyroków, ale oba kluby muszą się liczyć z karą przesunięcia o jedną klasę niżej - mówią bez ogródek działacze wydziału. Wyroku najwcześniej można się spodziewać 10 stycznia - twierdzi wiceszef WD PZPN Robert Zawłocki.
Ustawienie 12 meczów, o które posądza Widzew, a właściwie byłego udziałowca spółki Wojciecha Sz. wrocławska prokuratura, tak naprawdę nic łodzianom nie dało. Przegrali baraż z Odrą Wodzisław i zostali w II lidze. Awansowali do ekstraklasy bez kupowania meczów, jak najbardziej uczciwie w następnym sezonie. W występującej dziś w ekstraklasie łódzkiej drużynie nie ma żadnego zawodnika, który grał w feralnych 12 spotkaniach! Nie może w tej sytuacji dziwić fakt, że coraz więcej ludzi o głośnych nazwiskach opowiada się za abolicją dla klubów, a karaniem jedynie osób winnych korupcji.
Wydaje się nam to rozsądnym rozwiązaniem, ale nie wierzymy, że tak się stanie. Wielki kibic Legii, podobno bezstronny szef Wydziału Dyscypliny Michał Tomczak, nie po to cofnął swoją rezygnację z funkcji przewodniczącego, żeby pozbawić się teraz satysfakcji z utopienia Widzewa i swego adwersarza numer 1 - Zbigniewa Bońka.
Jedyna nadzieja w prawnikach łódzkiego klubu. Jeżeli potrafią wykazać czarno na białym, że wyrzucenie Widzewa za burtę ekstraklasy skończy się procesem przed sądem powszechnym i wielomilionowym odszkodowaniem, to może ktoś w wydziale pójdzie po rozum do głowy i sprawa skończy się na minusowych punktach i karach finansowych.
Do tej pory ukarano sześć zamieszanych w korupcję klubów. Postępowania dyscyplinarne toczą się wobec kilku kolejnych. Zarzuty w śledztwie dotyczącym afery korupcyjnej w polskim futbolu postawiono ponad 100 osobom, 17 z nich zostało już skazanych na kary od roku do 3,5 roku więzienia w zawieszeniu. Nieoficjalnie mówi się, że w dochodzeniu pojawiają się nazwy ponad 30 klubów z pierwszej, drugiej i trzeciej ligi.
Widzew musi też walczyć o odzyskanie licencji na grę w Orange Ekstraklasie. Związkowy Trybunał Piłkarski uznał, że łódzki klub dopuścił się rażącego nieprzestrzegania regulaminów związku oraz nieregulowania zobowiązań finansowych. Z tym stanowiskiem nie zgadzają się łódzcy działacze, którzy są zdania, iż nie muszą spłacać starych długów. Powstałe w 2004 roku stowarzyszenie przejęło łódzki klub bez skutków prawnych, a więc także bez długów. Lista wierzycieli dawnego Widzewa jest długa i tak naprawdę nie wiadomo, ile wynoszą wszystkie zaległości. Samej Wiśle Płock za transfery Grzegorza Bonka i Sławomira Nazaruka trzeba było zapłacić 300 tys. złotych.
źródło: Express Ilustrowany, dodał: KOGUT, odsłon: 634
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
