Ekstraklasa
Wiadomosci

Smuda chce by Lech grał jak Milan
Czwartek, 31 stycznia, 09:37
Szkoleniowiec Kolejorza ma w kadrze nadmiar defensywnych pomocników. I ma sposób, żeby ich wszystkich pogodzić. W sparingach testuje nowe ustawienie, które łudząco przypomina to stosowane w Milanie. Tak możemy grać w najbliższej rundzie - przyznaje Franz. Lech bardzo poszukiwał zimą defensywnego pomocnika. Gdy go znalazł, okazało się, że ma ich razem aż czterech. Tomasz Bandrowski dołączył do Macieja Scherfchena, Dimitrije Injacia i Rafała Murawskiego. Gdyby Lech stosował jesienną taktykę, to miejsce w składzie miałby tylko jeden z nich. Tak jednak prawdopodobnie nie będzie. Przy kłopocie bogactwa, jaki ma wiosną Franciszek Smuda, naturalne jest, że podczas zimowych sparingów szuka on różnych wariantów taktycznych. - Po pierwsze, u mnie nie ma defensywnych pomocników - zastrzega od razu Franz, który w pierwszych sparingach upodabnia swój zespół do Milanu. Przynajmniej ustawieniem na boisku. - U mnie każdy piłkarz na boisku ma zadania ofensywne. Nie ma takich, którzy tylko bronią albo na przykład rozbijają ataki przeciwników - dodaje Smuda.
Jak to wygląda w Milanie? Trzech środkowych pomocników - Clarence Seedorf, Gennaro Gattuso i Andrea Pirlo gra w linii, przed nimi ofensywnym pomocnikiem jest Brazylijczyk Kaka, a w przodzie biegają Filippo Inzaghi i Ronaldo, ewentualnie ostatnio młody Brazylijczyk Alexandre Pato. - Nasz Anderson Cueto śmieje się, że zna tego Pato. Stwierdził ostatnio, że jest lepszy - mówi z uśmiechem Smuda. Młody Peruwiańczyk wczoraj zagrał doskonale przeciwko Motorowi Lublin i może być doskonałą alternatywą dla Henry'ego Quinterosa. Jest także możliwe inne rozwiązanie...
źródło: Przegląd Sportowy, dodał: KOGUT, odsłon: 479
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.