Ekstraklasa
Wydarzenia

Transferowe szaleństwo Cracovii
Czwartek, 31 stycznia, 09:39
Na transferowym rynku panuje zastój. Jedynym wyjątkiem jest Cracovia, która na nowych zawodników wydała już blisko milion złotych. I wcale nie zamierza na tym poprzestać. Prezes Cracovii, Janusz Filipiak do tej pory bardzo niechętnie płacił za piłkarzy.Latem 2005 roku kupił z Górnika Zabrze za 400 tysięcy Michała Karwana i to był jedyny poważny gotówkowy transfer "Pasów" do stycznia tego roku.
W poprzednim sezonie Cracovia wywalczyła czwarte miejsce w lidze, po raz pierwszy od 50 lat była w tabeli wyżej od Wisły. Wywołało to euforię w klubie, ale jednocześnie zgubne samouspokojenie. Wprawdzie prezes Filipiak zadeklarował, że ma na transfery trzy miliony złotych, lecz latem nie wydał nawet złotówki. Zatrudniono tylko darmowych zawodników - Kamila Witkowskiego i Przemysława Kuliga, ale do Legii wypożyczono największą gwiazdę zespołu - Piotra Gizę.
Jesienią Cracovia grała kiepsko, nie potrafiła strzelać bramek (tylko 11) i kibice zaczęli nerwowo spoglądać, jak maleje punktowy dystans od zespołów zagrożonych spadkiem.
- To czwarte miejsce trochę nas zmyliło, ta drużyna musi zostać przebudowana - przyznał wkońcu prezes Filipiak i głębiej sięgnął do kieszeni. Na pierwszy ogień poszedł obrońca GKS-u Katowice i reprezentacji do lat 21 - Piotr Polczak. "Pasy" zapłaciły za niego prawie 800 tysięcy złotych, wygrywając wyścig z Bełchatowem. Potem kontrakt z Cracovią podpisał Łukasz Tupalski z Groclinu.
źródło: Przegląd Sportowy, dodał: KOGUT, odsłon: 702
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
