Ekstraklasa
Wydarzenia

Zahorski: nie grałem dla 40 tys. widzów
Piątek, 29 lutego, 18:20
Jesienią Tomasz Zahorski wrócił ze zgrupowania kadry i strzelił 4 bramki w lidze. Szczęśliwa okazała się dla piłkarza Górnika Zabrze Łódź, bo tam zadebiutował w reprezentacji, w meczu z Węgrami (0:1), a później zdobył gola w spotkaniu z ŁKS-em Łódź.- Wtedy byłem w euforii, złapałem wiatr w żagle - wspomina Zahorski.
Teraz jednak rosły napastnik znów jest na fali. Strzelił bramkę Estonii, a biało-czerwoni wygrali 2:0. Drżyjcie obrońcy Ruchu Chorzów.
- Bardzo bym chciał znów trafić, tym bardziej że ten mecz derbowy będzie szczególny. Takiego wydarzenia dawno w Polsce nie było. Ja nigdy nie grałem dla czterdziestu tysięcy widzów. Ale magię Stadionu Śląskiego poznałem. Byłem na meczu z Belgią, wygranym 2:0, siedziałem wtedy na trybunach - wspomina Zahorski, którego reakcja trybun w tamtym spotkaniu bardzo wzruszyła. - Nie przeżyłbym tego grając w tym meczu, bo trybuny na Śląskim są oddalone od boiska i grający nie czują w pełni reakcji kibiców. Z tym bym coś zrobił, poprawił stadion w jakiś sposób. Kto wie czy nie nadchodzą lepsze czasy dla chorzowskiego giganta. Nasza potyczka z Ruchem może nakręcić koniunkturę - stwierdza Zahorski.
Ąródło: Przegląd Sportowy, dodał: KOGUT, odsłon: 226
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
