Ekstraklasa
Wydarzenia

Gołoś: mam nadzieję, że to nic poważnego
Środa, 12 marca, 13:58
Konrad Gołoś nieoczekiwanie wypadł ze składu Górnika Zabrze na ostatni mecz z Jagiellonią Białystok. Trener Ryszard Wieczorek wyjaśniał później, że piłkarza reprezentacji zaatakował tajemniczy wirus – pisze Przegląd Sportowy. Pomocnik miał już robione badania i okazało się, że nie ma najlepszych wyników. Mam jednak nadzieję, że to przejdzie - wyjaśniał szkoleniowiec.
Gołoś denerwuje się na hasło tajemniczy wirus. - Bo to brzmi groźnie, a ja mam nadzieję, że to nic poważnego - zauważył. - Miałem jakieś dziwne stany podgorączkowe, mój organizm był ogólnie osłabiony. Nie miałem siły, by podjąć większy wysiłek - tłumaczył.
Na kilka dni Gołoś musiał przerwać treningi, stracił szansę na to, by pokazać się trenerowi kadry Leo Beenhakkerowi. - Ale coś musiałem z tym moim złym samopoczuciem zrobić. Beenhakker był na meczu z Jagiellonią, ja nie mogłem grać, i być może przez to uciekła mi szansa na wyjazd na Euro 2008. Jednak zdrowie jest najważniejsze - przekonuje Gołoś, który wczoraj był na dodatkowych badaniach krwi. Ich wyniki dadzą odpowiedź, co dzieje się z organizmem piłkarza.
- Być może stan Konrada ma związek z tym, że szybko wrócił do intensywnego treningu po ubiegłorocznej operacji kolana - zastanawia się Wieczorek, ale Gołoś ma wątpliwości. - Z kolanem ten mój stan ma chyba niewiele wspólnego. Muszę jednak wiedzieć co mi dolega, bo ja jestem takim typem piłkarza, który dużo biega i bazuje na dynamice - dodaje Gołoś.
Ľródło: Przegląd Sportowy, dodał: KOGUT, odsłon: 244
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
najnowsze









