Ekstraklasa
Wydarzenia
GKS-LECH - Plaster "Goliny"?
Sobota, 31 lipca, 11:55
Dyrektor Sportowy "Gieksy" Jan Furtok uważa, że charakterem i wolą walki wiele można zdziałać. Wiadomo bowiem, że katowiczanie nie dysponują tuzami, w zespole grają i tacy, którzy w poprzednim sezonie nie mieli nawet miejsca w składach II-ligowych drużyn. - Ale wielu z nich potrafi zostawić na murawie zdrowie i na to bardzo liczymy. Mamy na początek ciężki rozkład jazdy i dobrze byłoby zacząć od wygranej - uważa Furtok.Trener Wojciech Borecki ma w zasadzie jeden dylemat personalny. Czy postawić w obronie na nowego człowieka Tadeusza Bartnika, czy też zaufać Pawłowi Pęczakowi, który stracił z powodu kontuzji rundę wiosenną. Ważne jest również to, po której stronie boiska będzie operował Michał Goliński, który ma dostać "plastra". - Chcemy mu przydzielić indywidualnego opiekuna, ale szczegółów nie mogę zdradzić - zapewnia Borecki. - Zarówno Bartnik, jak i Pęczak mają swoje plusy i minusy. Decyzję podejmę tuż przed meczem. W szatni wyczuwa się atmosferę "godziny zero". Dla wielu zawodników to szansa promocji. Chcą się pokazać.
W związku z karą nałożoną przez Wydział Dyscypliny PZPN na katowicki klub (chodzi o zamieszki na murawie po meczu z Legią), wyłączony z użytku został tzw. "blaszok". Kibice będą mogli kupować bilety jedynie na trybunę główną i północną. Nie wiadomo też, czy wpuszczeni zostaną fani Lecha, gdyż sprzeciwiała się temu policja.
Piłkarze Lecha Poznań będą chcieli rozpocząć zmagania w lidze od mocnego uderzenia. Widać, że wszyscy zawodnicy czują już głód piłki. Trener Czesław Michniewicz musiał wczoraj zmuszać podopiecznych, aby zeszli po treningu do szatni. - Panowie, uciekamy z tego słońca. "Gajtek", już wystarczy, wszystko jest w porządku! - krzyczał do biegającego po zajęciach wokół boiska Krzysztofa Gajtkowskiego.
Na ostatnim przed wyjazdem na Śląsk treningu lechitów pojawił się nowy nabytek "Kolejorza", Paweł Sasin. - Pojedzie z nami do Katowic, ale na razie usiądzie na ławce, ponieważ ma 7 kartek - mówi Michniewicz. Lechitom udało się wypożyczyć zawodnika ze Śląska Wrocław, choć momentami transfer wisiał na włosku. - Punktem spornym był zapis o prawie pierwokupu piłkarza dla Lecha, na które nie chciał przystać Śląsk - mówi Przemysław Erdman. - Do negocjacji włączył się pan Jarosław Kołakowski i wtedy udało nam się dojść do porozumienia i po sezonie będziemy mieli prawo wykupić Pawła.
Do Katowic na pewno nie pojedzie natomiast Paweł Kaczorowski, który przed tygodniem podczas sparingu z Hapoelem Nazareth Ilit skręcił kostkę. Zawodnik zostanie w Poznaniu i podda się zabiegom w kabinie kriogenicznej. - Nie chcemy ryzykować jakiegoś groźniejszego urazu, przed nami jeszcze dużo meczów - mówi Michniewicz. Najprawdopodobniej miejsce Kaczorowskiego na prawej stronie obrony zajmie Zbigniew Wójcik.
Ąródło: PS, dodał: MXR, odsłon: 635
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
