Ekstraklasa
Wydarzenia

Dolha w Poznaniu do końca kariery?
Sobota, 15 marca, 12:04
Za jesienny mecz z Wisłą już odpokutowałem, a teraz mógłbym grać w Poznaniu do końca kariery - mówi bramkarz Lecha Emilian Dolha. Teraz rumuński bramkarz bardzo chce ponownie grać w wyjściowym składzie "Kolejorza".Gdy przychodzi czwartek, jest zazwyczaj zirytowany, niemal wściekły. W klubie mówią, że właśnie dowiedział się, że nie jest w pierwszym składzie. Emilian Dolha mówi, że to nie o to chodzi, że ma swoje powody, ale nie chce ich zdradzać. Tak jest od początku rundy i tak pewnie zostanie.
Ale w końcu gniew mija. Wychodzi z szatni jako jeden z ostatnich. Elegancko ubrany i uczesany. - Ktoś kiedyś powiedział mi, że mógłbym być modelem. Gdyby nie ta twarz... - śmieje się. Stara się wyluzować, rozładować atmosferę.
Dwa lata temu nazwisko Dolhy wymieniano w jednym szeregu z Łukaszem Fabiańskim, jako dwóch najlepszych bramkarzy polski ligi. Fabiański jest dziś w Arsenalu Londyn, Dolha rezerwowym w Lechu. Przegrywa rywalizację z Krzysztofem Kotorowskim. A przecież nie tak miało być. Dolha miał kontuzję, ale wygląda na to, że tak naprawdę do tej pory nie podniósł się po katastrofalnym występie w Krakowie. Na początku września został niemiłosiernie wygwizdany podczas meczu Wisła - Lech (4:2). W pierwszej połowie puścił cztery bramki i trener Franciszek Smuda zdjął go z boiska. To był początek końca dwukrotnego reprezentanta Rumunii.
Zapomniałem was uprzedzić: żadnych pytań o Wisłę - zaczyna Dolha. Chciałby uciąć ten temat, ale trudno od niego uciec. - To było tylko pieprzone 45 minut. Oglądałem ten mecz dokładnie. Z mojego punktu widzenia to nie była katastrofa. Victor Valdes puścił raz sześć bramek w meczu, a Buffon cztery. O co wam chodzi? Dlaczego nie pytacie Buffona o karnego, którego puścił dwa lata temu? - irytuje się Dolha.
Za chwilę puszcza oko i daje do zrozumienia, że tylko żartował.
Ľródło: Przegląd Sportowy, dodał: KOGUT, odsłon: 333
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
najnowsze









