Ekstraklasa
Wydarzenia

Vuković: nie zbawię polskiej reprezentacji
Sobota, 15 marca, 12:11
- Niedługo powinienem dostać odpowiedź, czy dostanę obywatelstwo. Wciąż będę jednak postrzegany jako obcokrajowiec. Od takiego piłkarza kibice zawsze oczekują, że będzie zbawicielem polskiej kadry. Mnie na to nie stać. Nie będę potrafił zmienić oblicza reprezentacji - mówi Aleksandar Vuković, kapitan warszawskiej Legii.
Jesienią siłą Legii był trójkąt w środku boiska: Giza - Vuković - Roger. Dlaczego nie funkcjonuje on wiosną?
W ostatnich trzech meczach cała drużyna nie grała dobrze. Musimy jednak patrzeć w przyszłość, tak jak to jest w jednej z piosenek: "Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy". Przeżyłem już kilka kryzysów w Legii i wiem, że teraz mamy najgorszy okres, bo jesteśmy ze wszystkich stron dobijani.
Kilku graczy Legii nie ukrywa, że po zakończeniu sezonu pomyśli o zmianie klubu. A Pan? Nowego kontraktu wciąż Pan nie podpisał.
Mój kontrakt jest ważny jeszcze przez rok i trzy miesiące. Jedna z klauzul przewiduje jednak możliwość odejścia w czerwcu. Na razie nie wiem, czy przedłużę umowę, czy odejdę. Chciałbym grać w Legii, ale pewne rzeczy muszą się zmienić.
Jakie?
Nie wyobrażam sobie, żeby sytuacja, jaka jest z kibicami, trwała dalej. Muszę też wiedzieć, czy będziemy walczyć o mistrzostwo, czy dalej zamierzamy odstawać od najlepszych.
Od kilku tygodni mówi się o nadaniu polskiego obywatelstwa Rogerowi. Pan też stara się o polski paszport, i to od dawna. Myśli Pan o grze w kadrze?
Niedługo powinienem dostać odpowiedź, czy dostanę obywatelstwo. Wciąż będę jednak postrzegany jako obcokrajowiec. Od takiego piłkarza kibice zawsze oczekują, że będzie zbawicielem polskiej kadry. Mnie na to nie stać. Nie będę potrafił zmienić oblicza reprezentacji.
A jeśli Leo zadzwoni...
Nie rozmawiajmy, co by było gdyby.
Ľródło: Dziennik, dodał: KOGUT, odsłon: 235
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
najnowsze









