|
Godzina 09:59, Piątek, 21 marca Marek Zub: stać nas na pokonanie Legii
W zeszłej rundzie w meczu z Legią trener Marek Zub debiutował w roli trenera zespołu z Łodzi. Kiedy Marka Zuba zatrudniano Zuba w Łodzi, wielu pukało się w głowę i mówiło, że to pomyłka. Teraz czeka go poważny sprawdzian- mecz z Legią.
Do dziś zresztą nie brakuje opinii, że szkoleniowiec, który przed przyjściem do Widzewa, pomagał Orestowi Lenczykowi w Bełchatowie - nie ma "charyzmy". Ale Zub nie przejmuje się takimi wypowiedziami. Konsekwentnie realizuje swój cel, którym jest utrzymanie łodzian w ekstraklasie. - Teraz mam zdecydowanie lepszy zespół niż jesienią - przekonuje.
Już dziś chciałby pokazać wszystkim, że prowadzona przez niego drużyna jest w stanie wygrać prestiżowy mecz z Legią. - Za mną pół roku pracy w Widzewie. Fajnie byłoby zakończyć ten okres miłym akcentem - mówi trener, który mieszka w Warszawie.
Według Zuba, Legia prezentuje dobry poziom piłkarski, choć nie zanotowała dobrego startu. - Legia ma swoją markę. Nie należy pocieszać się tym, że w ostatnim czasie rozegrała słabsze mecze. - Żeby wygrać musimy być bardzo zdeterminowany - podkreśla trener Widzewa i szybko dodaje. - Owszem, mają większy potencjał, ale nas na pewno stać na odniesienie zwycięstwa.
Zub bardzo dobrze wspomina mecze z warszawskim zespole, kiedy pracował w Bełchatowie. - Na cztery mecze, które z nimi zagraliśmy, trzy zakończyły się zwycięstwem GKS - przypomina były asystent Lenczyka. Kibice zastanawiają się, czy w podstawowym składzie wybiegnie Stefano Napoleoni. W poprzednim meczu obu drużyn, Zub posadził Włocha na ławce rezerwowych, co wywołało duże zdziwienie. - Stefano sprawdza się bardzo dobrze jako dżoker, co nie oznacza, że jutro nie znajdzie miejsca w wyjściowej jedenastce - mówi trener widzewiaków.
Nasze serwisy: Widzew Łódź
Autor: KOGUT, źródło: Przegląd Sportowy Odsłon: 148
|