|
Godzina 11:42, Sobota, 22 marca Kwiek: do nikogo nie mam urazu
- W Koronie jest straszne pompowanie na wynik, a grają tam przecież tacy sami zawodnicy jak u nas. Może tylko trochę bardziej doświadczeni - mówi Aleksander Kwiek, wypożyczony z Korony do Jagiellonii Białystok pomocnik, przed meczem w Kielcach.
Sobotnie spotkanie musi być dla Ciebie szczególne, tym bardziej że w Kielcach nie miałeś zbyt wielu okazji do gry?
Rzeczywiście, przez półtora roku w Kielcach nie dostałem zbyt dużo szans. To, że zostałem wypożyczony, wyszło mi chyba na dobre. Dobrze się czuję w Jagiellonii, nieźle nam idzie w lidze, ale w Kielcach do nikogo nie mam żalu. Działacze Korony postąpili ze mną w porządku. Otwarcie powiedzieli, że nie widzą dla mnie miejsca w składzie i dlatego mnie wypożyczają.
Czyli nic nikomu nie masz zamiaru udowadniać?
- W zasadzie to w każdym spotkaniu staram się udowadniać, że popełnili błąd, stawiając na kogoś innego. Ale naprawdę do nikogo nie mam urazu. Zobaczymy po sezonie, czy działacze Korony będą chcieli, bym wracał. A może znów mnie gdzieś wypożyczą czy sprzedadzą.
Podobno Jagiellonia ma prawo Twojego pierwokupu.
- Nic o tym nie słyszałem. W Kielcach spróbuję pokazać się z jak najlepszej strony, przecież w tym meczu działacze Korony będą pewnie szczególnie na mnie patrzeć.
Korona aspiracje ma duże, ale wiosnę zaczęła identycznie jak Wy: dwie porażki, remis i wygrana. Jesteś zaskoczony?
- Nie. W Koronie, tak jak w kilku innych klubach w lidze, jest jakieś straszne pompowanie na wynik, a grają tam przecież tacy sami zawodnicy jak u nas. Może oni mają trochę więcej doświadczenia od nas. Grają przecież dłużej w ekstraklasie.
Nasze serwisy: Jagiellonia Białystok
Autor: KOGUT, źródło: Gazeta Wyborcza Odsłon: 187
|