|
Godzina 11:48, Wtorek, 25 marca Frustracja Napoleoniego
Stefano Napoleoni, Włoch grający w Widzewie Łódź, po raz kolejny w tym sezonie zaczął mecz na ławce rezerwowych. W poprzedniej kolejce wszedł w drugiej połowie i strzelił bramkę. W meczu z Legia w ogóle nie dostał szansy od trenera.
Gdy Stefano Napoleoni dowiedział się, że nie wejdzie na boisko w meczu z Legią, opuścił boks dla rezerwowych, walnął mocno pięścią w plastikową osłonę i kręcąc głową z dezaprobaty - poszedł do klubowego budynku - czytamy w "Expressie Ilustrowanym"
Potem swoje niezadowolenie wyładował na drzwiach szatni, kopiąc w nie przed wejściem. Efektem tego ataku jest sporych rozmiarów... dziura. Włoch twierdzi, że nie ma zamiaru nikogo przepraszać i się tłumaczyć. Trener Marek Zub zapowiada, że kara Stefano nie minie. Czy będzie musiał tylko zapłacić za naprawę drzwi, czy wzorem Josepha Oshadogana zostanie przykładnie ukarany, czyli przesunięty do drużyny rezerwowej?! - zastanawia się "Expressie Ilustrowanym". Nasze serwisy: Widzew Łódź
Autor: KOGUT, źródło: Express Ilustrowany Odsłon: 235
|