Ekstraklasa
Wydarzenia

Rogera nie opuszcza dobry humor
Środa, 26 marca, 19:13
Lekcją polskiego jest dla niego codzienność. Jego ulubione miejsca to galerie handlowe. Z dziewczynami koresponduje za pośrednictwem tłumaczki. Kandydat do gry w reprezentacji Polski Roger Guerreiro jest jednak zadowolony w naszym kraju.Pierwsze polskie słowa, jakich nauczył się Roger, to oczywiście „dzien dobry” i „cześć”. Ale potem było już dość nietypowo. "Jak się masz, kochanie jak się masz" – nuci Brazylijczyk z szerokim uśmiechem. Tego szlagieru nauczył się podczas pierwszego zimowego zgrupowania Legii w Mrągowie. "Siedziałem na masażu u pana Jurka, w tle grał telewizor. Puszczali jakiś program rozrywkowy. Jeden pan śpiewał właśnie tę piosenkę. Natychmiast wpadła mi w ucho. Śpiewałem ją ponad tydzień. Przynajmniej wyglądałem na Polaka" – śmieje się Roger, którego przez całą rozmowę nie opuszcza świetny nastrój.
Na brak zainteresowania ze strony Polek Roger nie narzeka. Ma swój sposób na podryw i bariera językowa wcale mu nie przeszkadza. "Na początku, gdy nie mówiłem ani po polsku, ani po angielsku, ratowałem się słowem „kiss”. Podchodziłem, mówiłem „cześć” i prosiłem o buziaka. Działało" – opowiada. Teraz już wie, jakimi komplementami obsypać kobietę. "Jesteś ładna, piękna" – powtarza, ale metodę na zapoznanie fajnej dziewczyny ma inną. "Puszczam jej oko i czekam na reakcję" – zdradza. Mimo tych zabiegów na razie jest sam. Niedawno skończył się jego związek z Brazylijką Alyne. "Nie szukam miłości na siłę, bo wtedy trudniej ją znaleźć. Myślę, że to musi przyjść niespodziewanie. Tak jest. Miłość przyjdzie znienacka" – Roger odsłania duszę prawdziwego romantyka.
Przed przyjazdem do Polski nasz kraj kojarzył mu sie jedynie z zimnem i papieżem. Czym jest dla niego teraz? "To całe moje obecne życie" – mówi krótko. Niebawem Roger dostanie polski paszport, a Polska stanie się jego drugą ojczyzną. Może dlatego uznał, że musi wreszcie pokazać nasz kraj swoim bliskim. Lada dzień do Rogera przyjadą mama i siostra. Zostaną w Warszawie przez miesiąc.
Brazylijczyk zna już cały repertuar kibiców Legii. "Mistrzem Polski jest Legia, Legia najlepsza jest..." – śpiewa nam hymn warszawskich fanów. A hymn Polski? "Spokojnie, i na to przyjdzie czas. Na razie znam jeden wers, ale nauczę się go tak samo, jak piosenek o Legii" – zarzeka się Roger.
źródło: Dziennik, dodał: KOGUT, odsłon: 325
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
