Ekstraklasa
Wydarzenia

Sezon cudów Korony Kielce
Sobota, 29 marca, 10:52
Trzecioligowe mecze Korony za kadencji zatrzymanego wczoraj trenera kibice wspominają do dzisiaj. Przyjście Dariusza Wdowczyka do Kolportera Korony we wrześniu 2002 roku było dla kibiców szokiem. Znany trener miał pracować w III lidze.Wizerunek Wdowczyka – młodego, ambitnego, medialnego, bardzo odpowiadał właścielowi Kolportera Krzysztofowi Klickiemu, który postawił przed nowym szkoleniowcem jasny cel – jak najszybszy awans do drugiej ligi, a potem do ekstraklasy.
Wdowczyk, który po zwolnieniu go z łódzkiego Widzewa miał wolną rękę, objął zespół już po kilku ligowych kolejkach sezonu 2002/03, zastępując Tomasza Muchińskiego. Przyprowadził ze sobą współpracownika, byłego reprezentanta Polski Andrzeja Woźniaka, który w Kielcach pełnił rolę trenera bramkarzy. W tym momencie Ko-rona już miała sporą stratę do prowadzącej w tabeli Cracovii, również mającej mocarstwowe zapędy. Mimo wiosennego zwycięstwa „żółto-czerwonych” w Krakowie 1-0, Koronie nie udało się wyprzedzić „Pasów” i to krakowianie cieszyli się z awansu.
Skuteczny atak na drugą ligę miał nastąpić w kolejnym sezonie. A w nim zaczęły się cuda. Mimo bardzo mocnego jak na trzecią ligę składu, kielczanie w kilku pojedynkach mieli ogromne kłopoty ze zdobyciem kompletu punktów. Podczas meczu w Stalowej Woli sę-dzia wyrzucił z boiska dwóch zawodników Stali. Korona wygrała 3-1, trener gospodarzy Bogusław Szopa na konferencji prasowej wprost powiedział, że mecz został „przekręcony” przez sędziego, a obrażony Wdowczyk wyszedł z sali. Do tej pory wspomniane są kuriozalne rzu-ty karne odgwizdywane na korzyść Korony w końcówkach spotkań z rezerwami krakowskiej Wisły i znów Stalą Stalowa Wola. W tym drugim przypadku omal nie doszło do przerwania meczu, bo rywale kielczan zagrozili zejściem z boiska, w proteście przeciw decyzjom sędziego. W sumie Korona wygrała ligę, wyprzedzając Stal Rzeszów ledwie o punkt, jednak aż 11 bramek w sezonie 2003/04 zdobywając z rzutów karnych.
Wdowczyk miał kolejne zadanie – awans do ekstraklasy. I pew-nie by do tego doprowadził, gdyby w przerwie między rundami, zimą 2004 roku, nie odnowiła mu się miłość do Legii. Co najciekawsze, na stanowisko trenera warszawskiego zespołu musiał trochę poczekać. Konkretnie do września 2005 roku, kiedy zwolniono Jacka Zielińskie-go, obecnego trenera Korony. W Kielcach zastąpił Wdowczyka Ry-szard Wieczorek, który w czerwcu 2005 roku wprowadził Koronę do ekstraklasy.
źródło: Sport, dodał: KOGUT, odsłon: 760
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
