Ekstraklasa
Wydarzenia

Nie ma mowy o abolicji
Sobota, 29 marca, 10:59
9 kwietnia odbędzie się zjazd PZPN, podczas którego działacze maja zająć się sprawą słynnej już abolicji. Jest to wyraźny znak, że o jej wprowadzeniu nie może być mowy. Odcięcie grubą kreską złej przeszłości jest bez sensu i nie będzie miało miejsca.Przejęcie sprawy przez CBA ma też dodatkowe znaczenie przed zjazdem. Wyraźnie wskazuje na szczególny charakter śledztwa. A to oznacza jedno: szefowie PZPN mogą mieć kłopoty. Przecież ciągle odpowiadają za wszystko co dobre i złe w naszej piłce. Wszystkie drogi, tak przynajmniej można wywnioskować po kolejnych krokach organów ścigania, mają doprowadzić do bezpośrednio odpowiedzialnych za degrengoladę w naszym futbolu.
Ostatnie zeznania trenera Wojciecha W., który przed sądem oznajmił, że za moralny upadek rodzimej piłki nożnej odpowiada Michał Listkiewicz, są symboliczne. To odczucie nie tylko jego - osoby zamieszanej w kupowanie meczów. Tak myśli też większość kibiców. Oraz polityków.
Poprzednia ekipa, która na sztandarach miała wypisaną walkę z korupcją, spór z PZPN potraktowała niezwykle prestiżowo. I choć minister Tomasz Lipiec mocno skompromitował ideę czyszczenia polskiej piłki, nie została ona porzucona. Trudno o lepszą medialnie aferę. Ta dotyczy bardzo nielubianej organizacji, w której jest wiele wyraźnie złych charakterów, z rozpoznawalnym i jednoznacznie ocenianym szefem. Trudno się więc dziwić, że PO - podobnie jak PiS - postanowiło ze zrobienia porządku w piłkarskim związku uczynić jeden ze swoich największych sukcesów.
Ąródło: Przegląd Sportowy, dodał: KOGUT, odsłon: 391
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
