Ekstraklasa
Wiadomosci

W Łodzi podziękują litewskiemu Ptakowi?
Środa, 2 kwietnia, 21:15
Poprawiają się humory piłkarzy ŁKS. Wczoraj szefowie klubu przelali na ich konta część zaległych pieniędzy, a resztę mają otrzymać niedługo. Przed spłatą części zaległości klub był winny zawodnikom około 300 tysięcy złotych. Wciąż nie jest wyjaśniona sprawa dalszego współfinansowania ŁKS przez Algimantasa Breikstasa. Litwin wyjechał z Łodzi i nie było go na ostatnim meczu. Nie wybiera się także do Kielc, a w Łodzi ma pojawić się w przyszłym tygodniu. Na szczęście, bardziej poważnie drużynę traktuje drugi współwłaściciel Daniel Goszczyński, bo to dzięki niemu piłkarze otrzymali część zaległości.
Litwin ma 49 procent akcji, których nie może sprzedać bez zgody pozostałych akcjonariuszy. Gdy piłkarze zaczęli domagać się zaległych wypłat, Breikstas zaproponował Goszczyńskiemu, że spłaci wszystkie długi, ale musi zostać większościowym udziałowcem. W praktyce oznaczałoby to, że Litwin miałby kontrolę nad klubem. Nic dziwnego, że Goszczyński się na to nie zgodził. Breikstas był pewny, że nie znajdą się pieniądze na wynagrodzenia dla piłkarzy, ale się pomylił. W odpowiedzi na szantaż Litwina zwolniony został jego protegowany Łukasz Machulec, który przez ostatnie miesiące pełnił funkcję prezesa.
Wygląda na to, że współpraca ŁKS z Breikstasem zakończy się bardzo szybko. Może to i lepiej, bo zarządzany przez niego litewski FK Wilno ma także problemy finansowe, a przez ostatnie lata służył Breikstasowi niemal wyłącznie do promocji słabych piłkarzy z Brazylii. Litwin to samo chciał zrobić w Łodzi, ale na szczęście mu na to nie pozwolono.
źródło: Dziennik Łódzki, dodał: KOGUT, odsłon: 387
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.