Ekstraklasa
Wydarzenia

Kuklis: nas nie można złamać
Poniedziałek, 7 kwietnia, 19:50
Nie ma co ukrywać, były pewne napięcia związane ze zmianą właściciela klubu. Nowy zarząd może nie do końca elegancko rozstawał się z niektórymi piłkarzami sprowadzonymi do Widzewa przez Zbigniewa Bońka, ale atmosfery wśród piłkarzy to nie zepsuło - mówi Kuklis.Miał pan przy sobie podczas meczu z Jagiellonią białą chusteczkę? Kibice mieli nimi machać na pożegnanie trenerowi Zubowi, a panu zdaje się też jest z obecnym trenerem Widzewa nie po drodze?
Piotr Kuklis: Gdy nie ma wyników, zawsze pierwszy do bicia jest trener, a Widzew na zwycięstwo czekał od dawna. Cieszę się, że z Jagiellonią mogłem zagrać od początku, jak rzadko w tej rundzie, i że wreszcie wygraliśmy. Niech to wystarczy za komentarz.
Jak drużyna zareagowała na decyzję Trybunału Piłkarskiego o podtrzymaniu degradacji Widzewa?
Wszystko się w ostatnich tygodniach sprzysięgło przeciwko nam: złe wyniki, niezadowolenie kibiców, teraz decyzja w sprawie degradacji. Ale my to przetrwamy. Widzew można ugiąć, ale nie złamać – to nie jest tylko hasło, my w to wierzymy. Mieliśmy w tym tygodniu spotkanie z władzami klubu, usłyszeliśmy, że właściciel klubu Sylwester Cacek nie zamierza się poddawać. Będzie składał kolejne odwołania, podobno nie wszystko jeszcze stracone.
Ąródło: Rzeczpospolita, dodał: KOGUT, odsłon: 304
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
