Ekstraklasa
Wiadomosci

Pietrasiak: Rozważę każdą ofertę
Środa, 9 kwietnia, 23:08
Dariusz Pietrasiak to filar obrony PGE GKS Bełchatów. 28-letni zawodnik, jako jedyny z defensorów wicemistrzów Polski zachowuje równę formę i nie zawodzi. Dobra postawa obrońcy może zaowocować ofertami z zagranicy. Sam Pietrasiak przyznaje, że w letnim okienku transferowym rozpatrzy możliwość odejścia. Jak dowiedziały się Sportowe Fakty zawodnik ma w kontrakcie klauzulę wynosząca 400 tys. euro.
- Myślę, że wracamy do właściwej formy - mówi w rozmowie ze Sportowymi Faktami Dariusz Pietrasiak. - W naszym zespole drzemie duży potencjał piłkarski, ale dotąd mieliśmy pecha. Wiadomo było, że kiedyś pech się skończy. Pozostawała kwestia, kiedy? Pierwsze trzy spotkania zagraliśmy naprawdę dobre. W każdym z nich byliśmy stroną dominującą, ale brakowało szczęścia. My nie strzelaliśmy w dobrych sytuacjach, popełnialiśmy mały błąd i rywal prowadził. Przez niefart wyglądało, to tak jakbyśmy pierwszy raz widzieli na oczy piłkę - wyjaśnia obrońca.
Wychowanek Cukrownika Włostów przekonuje, że i bez zwolnienia trenera Oresta Lenczyka zespół GKS Bełchatówzacząłby zwyciężać. Piłkarz słusznie zauważa, że to właśnie Lenczyk przygotował zawodników do rundy wiosennej. - Za trenera Lenczyka też mogliśmy wygrywać. Przecież to ten trener przygotował nas do rundy wiosennej. Jak już mówiłem mieliśmy pecha i trener za to zapłacił posadą. Nie wiadomo jak by to było gdyby Lenczyk został jeszcze na mecz z Jagiellonią. Jeśli chodzi o nowego szkoleniowca to wiadomo, że kiedy do zespołu przychodzi nowy trener, to zawodnicy się motywują. To jest impuls, który przeważnie działa pozytywnie - tłumaczy.
Zawodnik sprowadzony do Bełchatowa z KSZO Ostrowca Św. zapewnia także, że mimo porażek atmosfera w zespole wciąż była znakomita. - Zwycięstwa i dobra gra budują atmosferę. U nas nawet jak przegrywaliśmy atmosfera była znakomita i nadal taka jest. Zawsze gramy o zwycięstwo, choć jak wiadomo z różnym skutkiem. Raz gramy dobrze, a przegrywamy, a raz słabiej, ale mecz wygramy. Sądzę, że z każdym spotkaniem będzie lepiej - zastanawia się.
Pietrasiak przyznaje, że w okienku transferowym nie miał propozycji odejścia z Bełchatowa. Mówiło się o zainteresowaniu klubu holenderskiej Eredivisie - FC Groningen, ale jak przyznaje sam zawodnik zabrakło konkretów. - Na razie nie mam konkretnych ofert, więc skupiam się na grze dla GKS. Mówiło się, że obserwuje mnie Groningen, ale się nie odezwali. Może po prostu ich skaut była na stadionie i obserwował kilku piłkarzy, a w tym gronie byłem ja? - zastanawia się. - Z Polski też nikt się ze mną nie kontaktował. Wiadomo, że moja forma i forma zespołu nie jest za wysoka, więc na razie nie ma co liczyć na oferty - słusznie zauważa.
Piłkarz jednak nie wyklucza, że odejdzie. Przyznaje, że jest w stanie rozpatrzyć oferty zarówno z rodzimej ligi jak i z zagranicy. - Jeżeli będzie jakaś propozycja czy to z Polski czy z zagranicy, to ją rozpatrzę. Przeanalizuję i zdecyduję czy zostanę czy odejdę. Na pewno zagraniczny klub na mnie stać i jeśli się zgłosi to będziemy rozmawiać - deklaruje.
Chętny na kupno piłkarza będzie musiał wyłożyć sumę, którą Pietrasiak ma zapisaną w kontrakcie. - Nie chcę mówić o konkretach. Jakaś tam suma jest, ale umówiłem się z menedżerem, że nie zdradzę, jaka - śmieje się piłkarz. Nam jednak udało się dowiedzieć, że klub chcący pozyskać 28-letniego defensora będzie musiał za niego zapłacić 400 tys. euro.
Źródło: sportowefakty.pl, dodał: Ronin, odsłon: 382
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.