Ekstraklasa
Wiadomosci

Zmian w PZPN nie będzie
Czwartek, 10 kwietnia, 09:06
Ani teraz, ani za pół roku zmian we władzach związku nie będzie. Karty zostały rozdane, a głosy policzone - zapewnia członek Zarządu PZPN. „Pohukiwania” ministra sportu na niewiele się zdadzą, Listkiewicz i spółka pozostaną.Od kilku dni trwa medialna ofensywa ministra sportu, Mirosława Drzewieckiego. Wcześniej dość oszczędny w wypowiedziach na temat sytuacji w polskiej piłce – albo wręcz poklepujący działaczy piłkarskich po plecach za działania w kontekście Euro 2012 – mocno zaktywizował się w tygodniu poprzedzającym niedzielny zjazd antykorupcyjny PZPN-owskich delegatów. W bardzo wielu przypadkach w publicznych wystąpieniach idzie nawet zdecydowanie dalej, niż Tomasz Lipiec w najgorętszym okresie walki na linii związek – Ministerstwo Sportu (zakończonym ostatecznie wprowadzeniem kuratora na Miodową). Wspomniany zjazd – i podjęte na nim ustalenia i decyzje – pokażą z pewnością, jaka jest siła owych argumentów ministerialnych. Grono wątpiących w to, że włodarze naszej piłki wezmą sobie do serca słowa Mirosława Drzewieckiego, jest jednak ogromne. Zresztą w przekonaniu o „niezatapialności” władz futbolowych utwierdza kibiców cytowany obok prezes Michał Listkiewicz. „Nie mam zamiaru podawać się do dymisji” – już zapowiedział, i to przed kamerami telewizyjnymi.
– Gdyby wśród sędziów czy prokuratorów wykryto korupcję na skalę taką, jaka miała miejsce w piłce nożnej, minister sprawiedliwości dawno podałby się do dymisji. To samo dotyczy na przykład ministra finansów, gdyby w jego resorcie urzędnicy okazali się łapówkarzami. A „minister” od piłki nożnej trwa i trwa… - wzdychał ostatnio jeden z członków… Zarządu PZPN, mając na myśli oczywiście sternika futbolowej federacji. Fakt, że przy tych słowach zastrzegał sobie jednak anonimowość, dobitnie świadczy o tym, że w związku wciąż nie ma klimatu sprzyjającego „samooczyszczeniu”, a osoby doń nawołujące traktowane są z dużym dystansem. Zresztą późniejsze słowa naszego rozmówcy rozwiały wszelkie wątpliwości. – Pan naprawdę wierzy w jakieś zmiany? Ani teraz, ani za pół roku (kiedy planowany jest zjazd wyborczy – dop. red.) ich nie będzie. Karty zostały rozdane, a głosy policzone – z kolejnym westchnięciem zapewnił przedstawiciel piłkarskich władz… Tym razem zaś – tu akurat można mieć pewność – wprowadzenia kuratora nie będzie. Z poprzedniej wojny, dzięki wsparciu UEFA i FIFA, zwycięsko wyszedł PZPN. Mirosław Drzewiecki już zapowiedział więc, że tą drogą nie pójdzie.
źródło: Sport, dodał: KOGUT, odsłon: 305
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.