Ekstraklasa
Wiadomosci

Strajk Wydziału Dyscypliny!
Piątek, 11 kwietnia, 02:15
Zarząd PZPN działa nielegalnie - uznało wczoraj ośmiu prawników z Wydziału Dyscypliny. I w komplecie nie przyjechali na tradycyjne czwartkowe posiedzenie.Sprawa jest bardzo tajemnicza, choć faktów ukryć się nie da.
WD zbiera się co czwartek i na kilkugodzinnym posiedzeniu rozpatruje zestaw spraw dyscyplinarnych dotyczących ligowych klubów i piłkarzy.Dziś na przykład miał wstępnie omawiać problemem odpowiedzialności Korony Kielce i Jagiellonii Białystok za udział w aferze korupcyjnej. Ale nie omawiał, bo ośmiu z dziewięciu tworzących go prawników nie pojawiło się na obradach wydziału w siedzibie PZPN przy ul. Miodowej w Warszawie. - Odmawiam jakichkolwiek komentarzy na ten temat - ucina jeden z nieobecnych, wiceszef WD Robert Zawłocki.
O co chodzi? Oczywiście jak zwykle nie sposób dowiedzieć się oficjalnie o powody strajku. Żadną tajemnicą nie jest jednak fakt, że od roku wydział zmieniony kadrowo po wejściu do PZPN kuratora jest w nieustającym konflikcie z władzami związku. Tworzący go prawnicy zarzucają im, że przymykają oczy na zżerającą od lat polski futbol korupcję. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że trzy dni przed zjazdem poświęconym korupcji, na którym głównym tematem ma być ewentualne podjęcie uchwały zawieszającej degradacje klubów za ustawianie meczów, WD - absolutnie przeciwny jakiejkolwiek formie abolicji - powiedział dość!
Z przecieków można wywnioskować, że członkowie wydziału znaleźli kruczek prawny do swojego protestu. Ich zdaniem... zarząd PZPN działa nielegalnie! Dlaczego? Bo jest niekompletny. To prawda, że od pewnego czasu w jego 35-osobowym składzie brakuje trzech osób (zatrzymani w związku z aferą korupcyjną Wit Ż. i Kazimierz F. oraz Henryk Kasperczak, który zrezygnował), ale ponoć ani to, ani fakt, że do tej pory nie było wyborów uzupełniających zdaniem niektórych nie ma żadnego znaczenia. - To bzdura - irytuje się związany z PZPN mecenas Jacek Kryszczuk. - Teza, że zarząd nie ma legitymacji, bo nie działa w pełnym składzie jest nie do obrony w żadnym sądzie!
Ale członkowie WD twardo stoją przy swoim. - Wysłaliśmy oficjalne pytanie do prezesa Listkiewicza: dlaczego kieruje nielegalnym zarządem. Dopóki nie dostaniemy odpowiedzi, posiedzenia wydziału nie będą się odbywać - mówi jeden z nich.
Jak udało dowiedzieć się "Gazecie", na czwartkowe posiedzenie przyszedł jedynie powołany przed dwoma miesiącami przez PZPN nowy (w miejsce Michała Tomczaka) szef WD Adam Gilarski - a więc w myśl teorii jego podwładnych również działający nielegalnie. Sam jednak nie mógł "odbyć" posiedzenia wydziału, więc wkrótce poszedł do domu. Później nie odbierał telefonu...
Autor: Ronin, zródło: goool.pl, odsłon: 318
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.