Ekstraklasa
Wydarzenia
Cracovia wygrywa na wyjeździe
Niedziela, 1 sierpnia, 16:36
Po znakomitej pierwszej połowie, w której krakowianie zdobyli aż cztery gole, a nie stracili żadnego, Cracovia dowiozła wysokie zwycięstwo w Lubinie. O takim powrocie do I ligi jej kibice musieli marzyć aż 20 lat! I w końcu się doczekaliPoczątek meczu dla Cracovii. Goście górowali nad rywalem techniką, kulturą gry, łatwo się utrzymywali przy piłce, potrafili wymienić kilka podań z pierwszej piłki. Na ich tle zagłębiacy - choć przecież grali u siebie - sprawiali wrażenie niepewnych i przestraszonych, nie mieli pomysłu na grę. Widać było, że bramki dla Cracovii są kwestią czasu i tak rzeczywiście było.
Pierwszego gola dla "Pasów" w I lidze zdobył najbardziej doświadczony w tej drużynie 37-letni Kazimierz Węgrzyn. Najpierw prawą stroną przedarł się Paweł Nowak, zagrał do środka, a tam wysoki Węgrzyn strzelił głową do bramki tuż obok bramkarza (22. min). Nim krakowscy kibice zdążyli się nacieszyć, było już 2:0. Tym razem Marcin Bojarski płasko dogrywał wzdłuż bramki, na długim słupku zamykał akcję Nowak i z kilku metrów skierował piłkę do siatki (24. min).
Gra w tym okresie w wykonaniu Cracovii była znakomita. Piłkarze krakowscy wyprzedzali rywala, stwarzali sytuacje, wymieniali między sobą nawet ponad dziesięć podań, chwilami ośmieszali rywala. Trzeciego gola zdobył głową Piotr Bania (38. min), a dogrywał piłkę Piotr Giza. Jeszcze przed przerwą czwartego gola strzelił najlepszy w tej części gry Nowak. Znów dośrodkowywał Giza, a Nowak zakończył ładnym strzałem z woleja. Krakowianie przed przerwą pięć razy strzelali na bramkę, a zdobyli cztery gole! Skuteczność znakomita.
Początek drugiej połowy był nieciekawy. Cracovia cofnięta, rywale sprawiali wrażenia pogodzonych z wysoką porażką. "Pasom" udało się strzelić jeszcze piątego gola - tym razem Marcin Bojarski znalazł się blisko bramki i dobił obroniony strzał z wolnego Łukasza Skrzyńskiego (72. min). I dość nieoczekiwanie w tym momencie krakowianie przestali grać. A właściwie cofnęli się tak bardzo i grali w obronie tak niefrasobliwie, że lubinianie z łatwością przedostawali się tuż pod bramkę Sławomira Olszewskiego. W 74. min Marek Baster sfaulował w polu karnym Wojciecha Łobodzińskiego, a okazję zamienił na bramkę Zbigniew Murdza. Kolejne bramki dla gospodarzy wisiały na włosku, bo obrona "Pasów" nadal grała zbyt swobodnie. Po indywidualnej akcji lewą stroną Sławomir Pach wyłożył idealnie piłkę Rafałowi Piętce, a ten z 14 metrów płaskim strzałem pokonał Olszewskiego. Chwilę później boisko opuścił kulejący Bania. Okazuje się na szczęście, że kontuzja nie jest poważna.
Gdyby przed meczem ktoś ofiarował Cracovii 5:2, wzięłaby z ogromną radością. Choć takim wynikiem mecz się zakończył, można mówić o pewnym niedosycie, a nawet niepokoju, bo przecież następni rywale "Pasów" będą lepsi niż zagłębiacy. Inna rzecz, że trudno wymagać od drużyny idealnej gry, gdy prowadzi aż 5:0.
Zagłębie Lubin 2 (0)
Cracovia 5 (4)
Strzelcy bramek:
Zagłębie: Murdza (74., z karnego), Piętka (83.)
Cracovia: Nowak (24., 43.), Węgrzyn (22.), Bania (38.), Bojarski (72.)
Składy:
Zagłębie: Madarić - Kłos, Żytko, Pokorny, Kalousek - Jackiewicz (46 Mierzejewski), Strąk Ż, Szczypkowski (68 Piętka Ż), Pach - Łobodziński, Niciński (61 Murdza).
Cracovia: Olszewski - Radwański, Węgrzyn, Skrzyński, Baster Ż - Bojarski, Baran (80 Drumlak), Przytuła (72 Makuch), Nowak - Giza, Bania (87 Szczoczarz).
Sedziował Tomasz Pacuda (Częstochowa)
Ľródło: Gazeta w Krakowie, dodał: Projo, odsłon: 435
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
