Ekstraklasa
Wydarzenia

Miedziowe problemy
Wtorek, 15 kwietnia, 12:44
Kiedy w październiku drużynę Zagłębia Lubin objął Rafał Ulatowski wszyscy byli bardzo zadowoleni. "Miedziowi" zaczęli w końcu wygrywać, a w drużynie zniknęły konflikty, które narastały między piłkarzami, a trenerem Czesławem Michniewiczem. Nie minęło jednak pół roku, a lubinianie znowuż grają bardzo słabo. Wynikiem tego ponownie jest fatalna atmosfera w szatni. Kto tym razem za nią odpowiada?
Zagłębie było rewelacją minionego sezonu, w którym rozgrywki ukończyło na pierwszym miejscu w tabeli i zdobyło Mistrzostwo Polski. Wówczas zawodników, a także trenera Czesława Michniewicza cała piłkarska Polska nosiła na rękach. Schody zaczęły się jednak bardzo szybko, a mianowicie już podczas meczów lubinian o awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Mistrzowie kraju nie zdołali pokonać rumuńskiej Steauy Bukareszt i odpadli z rozgrywek.
Porażka w europejskich pucharach spowodowała, że Zagłębie nie mogło odnaleźć formy także na boiskach Orange Ekstraklasy. Trener Michniewicz rozpoczął zatem poszukiwania optymalnego składu, nie rzadko pomijając gwiazdy pierwszego formatu. Taka praktyka nie spodobała się liderom zespołu i ci postanowili sprzeciwić się młodemu szkoleniowcowi. Efekt? Michniewicz w październiku 2007 roku został uznany kozłem ofiarnym sytuacji w klubie i zmuszony był pożegnać się z pracą.
Miejsce polskiego Mourinho zajął jego dotychczasowy asystent Rafał Ulatowski. Słynący z wielkiego opanowania i spokoju "Ula" szybko rozładował emocje w szatni i wprowadził do zespołu świeżość, która pozwoliła lubinianom na odnoszenie upragnionych zwycięstw. Taka sytuacja nie trwała jednak długo. Wiosną Zagłębie ponownie jest bez formy, a świadczyć o tym mogą trzy ostatnie mecze, w których "Miedziowi" zdobyli jedynie jeden punkt.
Tym razem jednak za słabe wyniki zespołu obarcza się nie trenera Ulatowskiego, a piłkarzy, którzy zamiast skupić się na treningach i meczach ponownie większość czasu spędzają na zbędnych dyskusjach. Prym wiedzie w tym aspekcie rzekomy lider zespołu - Maciej Iwański. Popularny "Iwan" nie kryje swego niezadowolenia i zazdrości z braku powołań do reprezentacji Polski. Jego złość szczególnie odczuwalna jest dla Michała Golińskiego, który obecnie ma dużo wyższe notowania u selekcjonera Leo Beenhakkera i kto wie czy nie znajdzie się w trzydziestce walczącej o wyjazd na Euro. Iwański liczyć na to na pewno nie może. Czy słusznie?
Patrząc na jego ostatnie osiągnięcia z pewnością tak. Iwański od kilku lat uznawany jest za jednego z najlepszych rozgrywających w lidze, ale dokładnie przyglądając się jego występom nie trudno zauważyć, że jego gwiazda lśni tylko w meczach z ligowymi średniakami. I to też nie zawsze. Czy zatem "Iwan" może mieć pretensje do Beenhakkera, który uważa go za piłkarza nadającego się do gry jedynie w polskiej lidze? Holender wie co robi, a świadczyć może o tym fakt, że powoływany przez niego 21-letni pomocnik Dyskoboli Grodzisk Wielkopolski, Radosław Majewski w ostatnim meczu ligowym kompletnie przyćmił lidera Zagłębia i nakrył go przysłowiową czapką. Coś jest zatem w krążącym w środowisku piłkarskim powiedzeniu, że o dobrych meczach Iwańskiego słyszy się wówczas, gdy nie są one szlagierami i ich bezpośrednich transmisji nie prowadzi nawet Canal Plus.
Rodzące się napięcie pomiędzy Iwańskim a kolegami z drużyny na pewno nie wiąże zespołu. Poradzić nie może sobie z nim również trener Ulatowski, który już wcześniej miał przecież problem w innym swoim zawodnikiem - Manuelem Arboledą.
To jednak nie jedyny problem, który decyduje o słabszej dyspozycji zespołu. Nie bez znaczenia jest także możliwość degradacji do niższej klasy rozgrywkowej. Zagłębie wprawdzie się odwołało, ale nie jest powiedziane, że trzy mecze na które ustawienie przez lubinian Wydział Dyscypliny PZPN posiada niezbite dowody uchroni ich od odbycia ustalonej już wcześniej kary.
Z obecnej atmosfery w szatni, a także formy zespołu nie jest zadowolony nowy prezes Zagłębia Paweł Jeż. Budując nowy stadion i kładąc na klub spore pieniądze ma on bowiem wobec klubu spore oczekiwania. Czy piłkarze i trenerzy będą w stanie im sprostać?
źródło: goool.pl, dodał: Ronin, odsłon: 293
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
