Ekstraklasa
Wydarzenia

Drumlak żąda przeprosin od prezesa Cracovii
Wtorek, 15 kwietnia, 20:20
Paweł Drumlak żąda przeprosin od prezesa MKS Cracovia SSA Janusza Filipiaka za ostatnie wypowiedzi w mediach pod jego adresem - poinformował były piłkarz Cracovii podczas wtorkowej konferencji prasowej. "Czuje się obrażany i pomówiony sformułowaniami, iż jestem cytuję 'wątpliwej reputacji, wielokrotnie karany, wyrzucany z klubów, ścigany przez komornika za matactwa itp'. Odbieram to jako próbę odwrócenia uwagi opinii publicznej od faktu, iż na podstawie zebranego materiału dowodowego prokuratura uznała, że Janusz F. kwalifikuje się do tego by postawić mu zarzuty karne" - można przeczytać w oświadczeniu Pawła Drumlaka, które rozdał dziennikarzom podczas wtorkowej konferencji.
Warto wspomnieć, że konferencja odbyła się w niecodziennych okolicznościach. Jej organizatorzy zostali wyproszeni z restauracji, w której miała się odbyć, kilkanaście minut przed jej planowanym początkiem. Jak poinformowali PAP pracownicy lokalu nie wyraził zgodę na jej przeprowadzenie właściciel. Drumlak wraz ze swoimi pełnomocnikami przeniósł się na pobliski teren stadionu jednego z krakowskich klubów. Jego pracownicy oponowali, że nikt z nimi tego nie konsultował, ale ostatecznie konferencja tam się odbyła. Z kolei przed stadionem czuwała grupa policjantów. Jak poinformowała Katarzyna Cisło z biura prasowego małopolskiej policji byli tam, aby nie dopuścić do naruszenia porządku publicznego.
Zarzuty pomocnictwa w antydatowaniu kontraktu byłego piłkarza Cracovii Pawła Drumlaka oraz działania na jego szkodę poprzez naruszanie praw pracowniczych postawiła w niedzielę krakowska prokuratura Januszowi F.
Prokuratura postawiła zarzuty również trzem pozostałym zatrzymanym w sobotę działaczom Cracovii. Członkom zarządu Rafałowi W. i Jakubowi T. postawiono po pięć zarzutów. Oprócz takich, jak Januszowi F., także usiłowanie oszustwa poprzez sporządzenie aneksu do kontraktu Drumlaka z podrobionym jego podpisem, posłużenie się tym dokumentem w PZPN oraz zmuszanie zawodnika do przystania na warunki ugody przedstawione przez klub. Były wiceprezes klubu Paweł M. usłyszał zarzut pomocnictwa w działaniu na szkodę wierzycieli poprzez antydatowanie kontraktu.
Ľródło: PAP, dodał: KOGUT, odsłon: 373
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
najnowsze









