Ekstraklasa
Wydarzenia

Matusiak ma żal do Skorży
Środa, 16 kwietnia, 17:03
Nie dostaję w Wiśle zbyt wielu szans. Do tej pory w podstawowym składzie wystąpiłem tylko w Kielcach z Koroną i w Białymstoku z Jagiellonią. Gdybym częściej pojawiał się na boisku, na pewno strzeliłbym dużo więcej goli - mówi Radosław Matusiak.Leo Beenhakkera na pewno ucieszyła pańska bramka w meczu z Jagiellonią. To znak, że wszystko wraca do normy?
Radosław Matusiak: Myślę, że trener o mnie nie zapomniał. Sztab reprezentacji ogląda wszystkich piłkarzy, którzy są w kręgu zainteresowań selekcjonera, dlatego bramka w Białymstoku może cieszyć podwójnie.
W reprezentacji gra pan lepiej niż w klubie. Wystarczy przypomnieć mecze z Estonią czy Stanami Zjednoczonymi. Z czego to wynika?
Nie dostaję w Wiśle zbyt wielu szans. Do tej pory w podstawowym składzie wystąpiłem tylko w Kielcach z Koroną i w Białymstoku z Jagiellonią. Gdybym częściej pojawiał się na boisku, na pewno strzeliłbym dużo więcej goli. Gdy dostaję szansę, staram się ją wykorzystać i tym samym dać trenerowi do myślenia.
Nie jest pan trochę rozczarowany, że w Krakowie przesiaduje na ławce?
W naszej taktyce jest miejsce tylko dla jednego wysuniętego napastnika. Pozycja Pawła Brożka jest niepodważalna. To lider klasyfikacji strzelców. Nie dziwię się trenerowi Skorży, że go wystawia, bo gdybym sam prowadził zespół, postąpiłbym tak samo.
Jaką rolę odgrywał Leo Beenhakker w momencie podejmowania decyzji o powrocie do polskiej ligi?
Rozmawiałem z nim na ten temat. Stwierdził, że gra co tydzień, byłaby dla mnie dobra.
Jak długi będzie to powrót? W czerwcu dobiega końca pańskie wypożyczenie z Heerenveen.
Prowadzone są rozmowy, ale bardziej na temat jego przedłużenia niż transferu definitywnego. Ja zdecydowanie wolałbym zostać tutaj na dłużej niż w grudniu wracać do Holandii. Zwłaszcza, że w Heerenveen od nowego sezonu zmienia się trener. Gdybym pojechał tam w czerwcu byłoby mi łatwiej wywalczyć miejsce w składzie. Każdy będzie startował od zera, no i do tego nie ma w klubie już Alvesa. Wiśle będzie jednak trudno mnie wykupić. Holendrzy latem ubiegłego roku zapłacili Palermo 2,8 mln euro. Nie sądzę, aby chcieli wiele stracić.
Mecz z USA pokazał, że jest pan cennym dla kadry piłkarzem. Jako jeden z niewielu nie musiał się pan wstydzić za swoją grę.
Myślę, że udowodniłem, iż wiele osób, krytykujących mnie, najzwyczajniej w świecie nie ma racji. Tak naprawdę trudno o alternatywę w zestawieniu ataku. Gdyby na moje miejsce było pięciu napastników, którzy w czołowych ligach europejskich strzelają gole, to nie miałbym do nikogo pretensji za krytykę. Po meczu z Estonią, w którym zdobyłem bramkę, mówiono o mnie, że byłem najlepszy na boisku. Przed spotkaniem ze Stanami wielu dziwiło się, że jadę na zgrupowanie. Później znów byłem chwalony.
źródło: Przegląd Sportowy, dodał: KOGUT, odsłon: 567
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
najnowsze








