Ekstraklasa
Wiadomosci

Probierz chce pokonać swój były zespół
Czwartek, 17 kwietnia, 17:37
Piłkarze Widzewa Łódź w kolejnym spotkaniu Orange Ekstraklasy zmierzą się jutro z Polonią Bytom. Trenerem śląskiej drużyny jest były szkoleniowiec łódzkiego zespołu Michał Probierz. Dla obu ekip jest to arcyważny mecz.Serce szybciej bije przed czekającym pana meczem na stadionie przy al. Piłsudskiego?
Michał Probierz (szkoleniowiec Polonii): - Oczywiście, bo dla każdego trenera mecz na widzewskim stadionie to ogromne przeżycie. Kibice potrafią stworzyć niepowtarzalną atmosferę.
Pała pan chęcią zemsty na Widzewie?
- Mam dla tego klubu ogromny szacunek. Nie dość, że grałem w nim jako zawodnik, prowadziłem drużynę, to na dodatek od dziecka byłem kibicem Widzewa. Tak się potoczyły losy, że nowi działacze łódzkiego klubu zdecydowali o moim zwolnieniu, ale to już inna bajka i nie będę się nad tym rozwodził.
Nie ma pan żalu?
- Taki jest trenerski los. Nie zawsze sumienna praca i zaangażowanie jest doceniane.
Wynik piątkowego meczu może mieć ogromny wpływ na pierwszoligową przyszłość jednego z klubów...
- Wszyscy doskonale zdają sobie z tego sprawę. Pewnie już kibice zacierają ręce, bo szykuje się prawdziwy piłkarski bój. Nie ukrywam, że chcemy go zakończyć zwycięsko.
A co będzie, jeśli okaże się pan katem Widzewa?
- Już mówiłem, że to mój ulubiony klub, ale teraz pracuję w Polonii. W Bytomiu zarabiam na życie i dlatego chcę jak najlepiej wywiązywać się ze swoich obowiązków.
Zna pan słabe punkty łódzkiej drużyny...
- Trudno o nich nie wiedzieć, skoro długo pracowałem z tymi zawodnikami. Wielu piłkarzy rozwijało się pod moim okiem. Wystarczy powiedzieć, że Piotr Kuklis czy Tomasz Lisowski trafili do reprezentacji i mam z tego satysfakcję.
Czy przed sezonem spodziewał się pan, że tak szybko straci posadę w Łodzi?
- Pewnie, że nie. Ale teraz mamy do czynienia z chichotem historii, bo znów zasiądę na trenerskiej ławce widzewskiego stadionu...
Autor: KOGUT, zródło: Express Ilustrowany, odsłon: 226
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.