Ekstraklasa
Wydarzenia

Baran: przesuniemy Wiśle fetę mistrzowską
Sobota, 19 kwietnia, 17:53
Chciałbym, by losy triumfu w lidze decydowały się w spotkaniu z nami i żebyśmy spowodowali, że ta feta będzie odłożona - powiedział kapitan Cracovii Arkadiusz Baran. Jego zespół już jutro zagra w Derbach Krakowa z Wisłą.Jakie są pańskie odczucia przed konfrontacją z Wisłą?
Myślę, że mecz będzie bardzo zacięty, chciałbym, by był właśnie taki - wyrównany. Od powrotu do ekstraklasy powtarzamy to samo - że chcemy wygrać z Wisłą. Może teraz wreszcie się nam to uda. Byliśmy dwa razy bliscy zwycięstwa ale się nie udało. Chciałbym, by zespół pokazał wreszcie na murawie, a nie w słowach, że jest w stanie to osiągnąć.
To pana siódmy mecz derbowy...
Tak siódmy raz spotkam się z Wisłą, raz nie grałem z powodu pauzy za kartki, przegraliśmy wówczas 0:3. Jestem kapitanem, więc choćby z tego powodu muszę coś powiedzieć przed derbami, najchętniej bym się wyciszył. Co pół roku tylko mówimy... Potem przychodzi mecz i jest zupełnie inaczej, pora wreszcie, aby to zmienić.
Czy to będą pana ostatnie derby? Nie, a dlaczego taka sugestia?
Wiadomo, że w Cracovii jest przebudowa zespołu - odsunięci od gry zostali Łukasz Skrzyński, Marcin Bojarski... Ich drogi w czerwcu zapewne rozejdą się z Cracovią. Ja jednak nie mam żadnych sygnałów, by ktoś chciał rezygnować z mojej osoby. Tak więc liczę na to, że zagram ósme derby w przyszłym sezonie - zapewniliśmy sobie przecież utrzymanie.
Jakie macie atuty, by powstrzymać Wisłę?
Musimy zrobić wszystko, by ją powstrzymać. Na pewno zagramy z kontrataku, nie możemy się przecież otworzyć. Musimy liczyć na to, że uda się nam wywalczyć kilka rzutów wolnych i wtedy będziemy mogli wykorzystać Dariusza Pawlusińskiego.
Czy fakt, że Wisła może w tym meczu przypieczętować tytuł mistrzowski będzie korzystny dla niej czy dla was. Może stawka nieco sparaliżować rywala.
Nie interesuje mnie mistrzostwo Wisły, która może ten tytuł mieć już w sobotę. Ja jednak chciałbym, by losy triumfu w lidze decydowały się w spotkaniu z nami i żebyśmy spowodowali, że ta feta będzie odłożona. W Poznaniu więc Lech musi ograć Dyskobolię Grodzisk Wielkopolski, a potem to już wszystko będzie w naszych nogach. Będziemy mieli dodatkową motywację.
Jakie są słabe punkty rywala?
Wisła nie ma słabych punktów, zresztą ma tyle... punktów, że o wszystkim świadczy ten dorobek. Wydawało się, że o tytuł będzie walczyć z nią Legia, ale szybko musiała spasować. Wisła to rozumiejący się kolektyw stworzony przez trenera Skorżę, trzeba będzie włożyć w ten mecz bardzo dużo trudu, by zatrzymać tę drużynę.
Można być więc optymistą?
Myślę, że Cracovia stworzy sobie dwie - trzy sytuacje bramkowe, potrzeba nam będzie dużo szczęścia. Jeśli zagramy w defensywie tak jak do tej pory, to mamy szansę. Straciliśmy wiosną trzy bramki, wszystkie po stałych fragmentach gry.
Zgodnie z tradycją zwycięzca zaprasza rywala na obiad, kto kogo zaprosi?
Nie wiem...
Ľródło: Gazeta Krakowska, dodał: KOGUT, odsłon: 394
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
najnowsze









