Ekstraklasa
Wydarzenia

W szatni Lecha zaiskrzyło...
Piątek, 25 kwietnia, 12:44
Trener Franciszek Smuda uważa, że mecz z Cracovią będzie najtrudniejszym z serii wyjazdowych spotkań Lecha. – Wolałbym grać trzy razy z Legią na Łazienkowskiej niż raz na stadionie Pasów – mówi szkoleniowiec "Kolejorza". Wyprawy lechitów na stadion Cracovii zazwyczaj kończyły się klęskami. 2:3, 0:2, 0:3 – to wyniki z ostatnich trzech sezonów. Na dodatek w szatni Lecha zaiskrzyło. Punktem zapalnym był wywiad Piotra Reissa udzielony "Rzeczpospolitej".
– Mam żal do Piotrka. Tak nie powinien wypowiadać się kapitan. Już przed meczem w Warszawie, gdy czuł, że nie wyjdzie w podstawowej jedenastce pozwolił sobie na stwierdzenie, że z tak słabą Legią trzeba wygrać. To nie było fair. Ten wywiad już przełknąłem, mam nadzieję, że zawodnicy też. Chcę zakończyć ten temat. Zostawiam komentarz, dla was dziennikarzy i dla kibiców – mówi Franz.
Kibice na swoim internetowym forum od kilku dni prowadzą gorącą dyskusję, w jakim stopniu wypowiedź Piotra Reissa może wpłynąć na atmosferę w drużynie.
Zdania są podzielone. Część sympatyków Kolejorza uważa, że słowa Reissa były niepotrzebne. Skoro trener Smuda jest odpowiedzialny za wyniki i dopóki są one dobre, może podejmować dowolne decyzje personalne. Inni uważają, że wokół tego wywiadu zrobił się zbyt duży szum, a kapitan z racji swojej pozycji ma prawo do mówienia tego, co go boli i zwrócenia uwagi, że nie wszyscy są tak samo traktowani przez szkoleniowca. Jeśli chodzi o trenera Smudę, to on również nie do końca jest obiektywny i Reiss kilka razy został przez niego upokorzony. Doszło więc do rewanżu.
Ľródło: Głos Wielkopolski, dodał: KOGUT, odsłon: 437
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
najnowsze










