Ekstraklasa
Wydarzenia

Matusiak: to są jakies głupoty!
Wtorek, 29 kwietnia, 16:22
Radosław Matusiak żegna się z Wisłą. Mistrz Polski nie chce za niego zapłacić. Wisła nie wyda prawie 2 milionów euro na piłkarza, który przy Pawle Brożku jest najczęściej tylko rezerwowym. Radosław Matusiak może pakować walizki i wracać do Holandii. - Moje szanse na pozostanie w Krakowie są małe. Nie chcę przedłużać wypożyczenia, bo jest dla mnie niekorzystne - mówi Radosław Matusiak, napastnik Wisły.
W kuluarach mówi się, że na mecz z Legią nie pojechał Pan z powodów dyscyplinarnych.
To głupota. W czwartek albo w piątek pojechałem z doktorem Urbanem na badanie i stwierdził, że muszę odpocząć kilka dni. Poinformowaliśmy o tym trenera, a szkoleniowiec wziął innego piłkarza. Nie ma między nami konfliktu, nie dostałem żadnej kary dyscyplinarnej. Wszystko jest OK.
Jest jeszcze inna teoria, który mówi, że jest Pan zły na klub i dlatego symuluje kontuzję.
Gdybym chciał, to mógłbym udawać wcześniej. Przecież jest USG. Nie narzekam przecież na ból głowy. Mam uraz, który zbadał lekarz, chyba że jest ze mną w zmowie (śmiech). Oczywiście nie jestem szczęśliwy, że tak mało grałem. Wisła jednak wciąż mi płaci, a moim obowiązkiem jest trenować i być do dyspozycji. Zresztą nawet jak wchodziłem na trzynaście minut, to nie stałem z przodu obrażony, tylko starałem się i walczyłem. Opinie o symulowaniu kontuzji i lekceważeniu klubu są dla mnie krzywdzące.
W takim razie, co Panu dolega?
Naciągnąłem przywodziciela, ale to nic poważnego. Lekarz powiedział, że za pięć dni i powinienem być gotowy do gry.
Trener Maciej Skorża przyznał, że Wisła raczej nie przedłuży Pana wypożyczenia z Heerenveen.
Ja nawet tego nie chcę, bo to jest dla mnie niekorzystne. Przecież sam trener wypowiadał się w prasie, że skoro moja przyszłość w Wiśle nie jest pewna, to woli dać szansę zawodnikom, którzy mają z klubem długie kontrakty. Gdyby Wisła mnie znowu wypożyczyła, to sytuacja mogłaby się powtórzyć. Dla mnie w grę wchodzi tylko transfer definitywny. W innym wypadku wolę spróbować szczęścia gdzie indziej.
Czuje się Pan mistrzem Polski?
Mam ten tytuł na koncie, choć nie zasłużyłem na niego w porównaniu z większością piłkarzy Wisły. To tacy zawodnicy jak Dudka, Paweł Brożek, Zieńczuk, Sobolewski, Głowacki zdobywali punkty i decydowali o obliczu drużyny. Od pierwszej minuty zagrałem trzy mecze, strzeliłem jednego gola. Jestem mistrzem Polski, ale takim małym (śmiech).
źródło: Gazeta Wyborcza, dodał: KOGUT, odsłon: 208
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
najnowsze









