Ekstraklasa
Wiadomosci

Smuda: w Lechu ma być jak w Bundeslidze
Piątek, 2 maja, 16:40
- Profesjonalny trener profesjonalnego klubu nie zastanawia się, czy posadzić profesjonalnego piłkarza na ławie, gdy ten popełnił błąd. Po prostu go sadza - mówi trener Lecha Poznań Franciszek Smuda przed dzisiejszym meczem z Jagiellonią Białystok. Smuda się nie patyczkuje, wypomina je piłkarzom personalnie: - Krzysztof Kotorowski zawala nam bramkę. Kikut bawi się piłką na własnej połowie, choć Murawski krzyczy mu obok: "Podaj, podaj". Tracimy piłkę, tracimy gola. Wreszcie bramka, którą Cracovia wbiła nam po... naszym rzucie rożnym! Tłumaczę im, że takie kontry trzeba przerwać. Nie przerwali - denerwuje się trener. - Błędy się zdarzają, ale nie mogą się przytrafiać w takich meczach i z takimi rywalami. Dlaczego potrafiliśmy z silnymi przeciwnikami zagrać na zero z tyłu, a z Cracovią nie? Odpowiedzią jest brak koncentracji. A to jest niedopuszczalne.
Smuda już zaznaczył, że do bramki na dzisiejszy mecz z Jagiellonią po długiej przerwie wejdzie Rumun Emilian Dolha. - Więcej personalnych zmian za bardzo nie mogę zrobić, choć powinienem - dodaje Smuda. - Powodem jest zbyt wąska kadra. I to mnie właśnie wkurza - dodał - Powinniśmy mieć kadrę 26 graczy, jak w Bundeslidze - stwierdził Smuda.
Poznaniakom do końca rozgrywek zostały mecze z rywalami teoretycznie od nich słabszymi. Targana niemocą Jagiellonia z pewnością jest jednym z nich - w końcu w żadnym z ostatnich sześciu spotkań nie zdobyła nawet punktu. Nigdy też w ekstraklasie nie zdobyła go na Bułgarskiej. - Właśnie ze względu na tę koncentrację piłkarzy wolę grać z rywalami takimi jak Legia, którzy wyzwalają więcej adrenaliny. Bo mecze z teoretycznie słabszymi rywalami niekiedy zmieniają się w takie ecie-pecie - zaznacza Smuda.
źródło: Gazeta Wyborcza, dodał: KOGUT, odsłon: 287
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.