Ekstraklasa
Wydarzenia

Cabaj: Iwański to piłkarz bez jaj
Wtorek, 6 maja, 11:12
Maciej Iwański to piłkarz bez jaj. Mówi, że moje zachowanie w Lubinie było głupotą, a ja się pytam, czy tak jak on, robiąc teatr na boisku, może zachowywać się kapitan drużyny? Więcej na jego temat nie powiem- mówi Marcin Cabaj bramkarz Cracovii.-Porozmawiamy sobie następnym razem - tak bramkarz Cracovii Marcin Cabaj odnosi się do sobotniego spięcia z rozgrywającym Zagłębia.
- W sobotę, gdy podchodził do rzutu karnego, rzucił do mnie: "nie strzeliłem ci tu już raz, no to teraz ci strzelę". Nic mu nie odpowiedziałem. Miałem swój plan i żałuję, że wprowadziłem niepotrzebną korektę - opowiada Cabaj.
W sierpniu 2006 roku Iwański spudłował z 11 metrów i chociaż mecz zakończył się zwycięstwem Zagłębia 4:3, to pomocnik był niepocieszony. A Cabaj wierzył, że wygra z pomocnikiem gospodarzy jeszcze raz.
- Bardzo chciałem obronić tego karnego. Planowałem zostać na środku bramki i czekać na mocne uderzenie. W ostatniej chwili coś mnie podkusiło, żeby się jednak rzucić i to był mój błąd. Wstając już byłem na siebie zły, bo jego słowa nie zrobiły na mnie wrażenia. A on pognał po piłkę - relacjonuje golkiper. Cabaj wystawił prawą rękę, chwytając dłonią za bark rozpędzonego przeciwnika. Iwański padł jak ścięty.
- Blokowałem mu dostęp do bramki i tyle. Sam się przyznał, że nie dostał w twarz, to dlaczego udawał? - pyta krakowianin
Ľródło: Przegląd Sportowy, dodał: KOGUT, odsłon: 221
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
najnowsze










