Ekstraklasa
Wydarzenia

Jagiellonia i Korona zostaną w OE?!
Wtorek, 6 maja, 11:14
Eugeniusz Kolator mówi o przyszłości ligi i niedzielnym zjeździe związku. Z wiceprezesem PZPN do spraw organizacyjnych rozmawiała Rzeczpospolita. Brane pod uwagę jest nawet pozostawienie w pierwszej lidze Korony i Jagiellonii!
W sobotę kończą się rozgrywki pierwszej ligi, a w niedzielę zbiera się zjazd PZPN. Co będzie decydowało o kolejności w tabeli – wyniki z boiska czy decyzje działaczy?
Eugeniusz Kolator: Regulaminy rozgrywek nie zostały zmienione. Z pierwszej ligi spadają dwie drużyny, a na ich miejsca wchodzą dwie najlepsze z drugiej ligi. Trzecia drużyna w tabeli drugiej ligi rozgrywa baraż z trzecią drużyną od końca w ekstraklasie. Sprawa jednak się komplikuje w związku z decyzjami dyscyplinarnymi w sprawach korupcyjnych. Z ligi zostały już zdegradowane dwa kluby – Zagłębie Sosnowiec i Widzew. Obydwa zajmują ostatnie miejsca w tabeli i jeśli pozostaną na nich, spadną od razu do ligi trzeciej. Nie wiadomo natomiast, czy sankcje nie będą dotyczyły także innych klubów.
No właśnie. Tak naprawdę na dwie kolejki przed zakończeniem sezonu nie bardzo wiemy nie tylko, kto spadnie z ekstraklasy, ale ile to będzie drużyn i na ile ta sytuacja wpłynie na awans z drugiej ligi. To nie jest normalne. Niedawno cała Polska mówiła o degradacji Zagłębia Lubin, korupcji w Kolporterze, przyznaniu się do win Jagiellonii. Dlaczego o tym pan nie wspomina?
Wydział Dyscypliny nadal prowadzi postępowanie dotyczące Zagłębia Lubin, ponieważ tylko w jego sprawie ma dokumenty. Jeśli do 30 czerwca organy PZPN orzekną, a następnie utrzymają w mocy decyzję o degradacji Zagłębia, to nie będzie potrzeby rozgrywania barażu o miejsce w ekstraklasie – trzecia drużyna z drugiej linii awansuje automatycznie. Natomiast w sprawie Kolportera i Jagiellonii Wydział Dyscypliny PZPN rozpoczął postępowanie, ma jednak związane ręce. Nie możemy nic zrobić, dopóki nie otrzymamy dokumentów z prokuratury we Wrocławiu. Co z tego, że Dariusz Wdowczyk został wezwany na posiedzenie wydziału, skoro zasłonił się zakazem udzielania informacji, nałożonym przez prokuraturę.
Czy do podjęcia decyzji dyscyplinarnych nie wystarczą te informacje, które przy okazji tzw. sprawy Wdowczyka ukazały się w prasie?
W żadnym wypadku. Nie ma żadnych faktów, na podstawie których można nałożyć kary. Czekamy na prokuraturę, bo mimo że Kolporter zrobił swoje wewnętrzne śledztwo, nikt z klubu nie zgłosił się do PZPN, nie podał faktów i nazwisk. Z Jagiellonią jest podobnie. Zaproponowała dobrowolne poddanie się karze, tylko formalnie rzecz biorąc – nie wiadomo za co.
(...) Czyli może się okazać, że Korona i Jagiellonia będą nadal grały w ekstraklasie, chociaż ich udział w korupcyjnym procederze nie podlega dyskusji.
Jeśli do 30 czerwca nie zapadną w ich sprawach decyzje Wydziału Dyscypliny, uzależnionego w tym wypadku od prokuratury, to tak może być. Obawiam się, że do tego czasu postępowanie nie zostanie jednak zakończone. Jest na to zbyt mało czasu.
źródło: Rzeczpospolita, dodał: KOGUT, odsłon: 322
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
najnowsze









