Ekstraklasa
Wiadomosci

Liga przy zielonym stoliku
Środa, 7 maja, 15:44
W innych ligach z góry wiadomo, które miejsce w tabeli na koniec sezonu oznacza spadek, która daje spokojne utrzymanie, a które grę w barażach. W Polsce jest inaczej tutaj wszystko wyjaśni się dopiero po zakończeniu rozgrywek.Oznacza to, że na pewno pojawią się oskarżenia, iż rozstrzygnięcia, które powinny być efektem sportowej rywalizacji, zapadają przy zielonym stoliku. To wyborna pożywka dla korupcji. A PZPN miał z nią walczyć. Na razie stwarza sprzyjające dla niej okoliczności.
Pozory mylą
Obowiązujące w tej chwili reguły tylko pozornie są przejrzyste. Pierwszą ligę opuszczają dwa ostatnie zespoły, a kolejna rozgrywa baraż z drugoligowcem, który zajął trzecie miejsce na koniec sezonu. Ten sztywny zapis w regulaminie może się jednak zmienić. Wystarczy że nie uda się przegłosować uchwały abolicyjnej albo zostanie zredukowana liczba ligowych zespołów w ekstraklasie w przyszłym sezonie. Obecnie to podobno mało prawdopodobny scenariusz, lecz doświadczenie ostatnich miesięcy pokazuje, iż jedna genialna koncepcja wypiera kolejną. Wszak jeszcze niedawno władze Ekstraklasy SA i transmitującej mecze stacji Canal Plus wysyłały do PZPN sygnał, że w są w stanie zaakceptować ligę w 12-zespołowym składzie, byle tylko grały w niej drużyny spełniające wymogi licencyjne, którym nie grozi już karna degradacja.
Będą wiedzieć
Nie chodzi nawet o chaos spowodowany wyrzucaniem z ligi drużyn zamieszanych w przeszłości w ustawianie meczów, choć nad nim PZPN rzeczywiście od dawna nie umie zapanować. Problem polega na tym, że ludzie rządzący polski futbolem potrzebną korektę w regulaminie powinni ustalić na kwietniowym zjeździe, który właśnie temu miał być poświęcony. Wtedy jednak okazało się, że do takiej dyskusji są kompletnie nieprzygotowani. Skończyło się na jałowych rozmowach, których uczestnicy prześcigali się w przedstawianiu dziwacznych pomysłów i trzeba było nawet chwalić prezesa PZPN Michała Listkiewicza, że przerwał zjazd. Gdyby tego nie zrobił, to zdezorientowani delegaci zapewne przegłosowaliby kuriozalną uchwałę, którą łączyła pierwszą i drugą ligę w jeden organizm. Działacze PZPN mogli przesunąć zjazd jedynie o tydzień, ale od razu wyznaczyli datę na 11 maja.
Źródło: Przegląd Sportowy, dodał: KOGUT, odsłon: 152
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.