|
Godzina 12:34, Sobota, 10 maja Ostatnia kolejka: Groclin czy Lech?
Kto oprócz piłkarzy Wisły Kraków i Legii Warszawa reprezentować nas będzie w europejskich rozgrywkach pucharowych w sezonie 2008/2009? – to najważniejsze pytanie, na które przyniesie odpowiedź ostatnia kolejka rozgrywek Orange Ekstraklasy.
Europejskie apetyty i aspiracje mają zespoły Groclinu Grodzisk Wielkopolski ora Lecha Poznań, które w sobotni wieczór stoczą korespondencyjny pojedynek o prawo gry w pucharze UEFA. Pokonanemu na otarcie łez pozostaną występy w Pucharze Intertoto, przez który droga do futbolowej Europy jest jednak znacznie dłuższa.
Przed pierwszym gwizdkiem 30 serii spotkań Orange Ekstraklasy w korzystniejszej sytuacji jest drużyna Groclinu. Oba zespoły mają wprawdzie na koncie identyczny dorobek punktowy jednak to grodziszczanie legitymują się minimalnie lepszym bilansem bezpośrednich spotkań z „Kolejarzem”. Podopieczni trenera Jacka Zielińskiego jesienią pokonali Lecha 1:0, by nie tak dawno ulec przy Bułgarskiej poznaniakom 1:2. Kto wie czy prawdziwym bohaterem grodziszcza nie stanie się w sobotę Mariusz Muszalik. To właśnie jego gol zdobyty w ostatnich sekundach meczu w Poznaniu z Lechem zdobyty po koszmarnym błędzie Krzysztofa Kotorowskiego, sprawił że to nie Lech a Grocnin jest lepszy w bezpośrednim dwumeczu obu rywali. Fakt ten może mieć kluczowe znaczenie gdy w ostatniej kolejce oba zespoły zgodnie odniosą zwycięstwa, zremisują lub też poniosą porażki.
W najbardziej skomplikowanej sytuacji po remisie w Bytomiu znalazł się Lech. Nawet zwycięstwo podopiecznych trenera Franciszka Smudy nie będzie równoznaczne z awansem w tabeli z zajmowanego obecnie przez nich czwartego miejsca, równoznacznego z prawem gry w pucharze Intertoto. „Kolejorz” inkasując komplet punktów w spotkaniu z ŁKS, będzie musiał czekać na wieści ze stadionów w Wodzisławiu i Warszawie. Jeśli Groclin pokona Odrę, natomiast Legia przegra z Polonią, to spełnią się marzenia całego piłkarskiego poznania i Lech nie tylko zakwalifikuje się od Pucharu UEFA, ale równocześnie wywalczy wicemistrzostwo Polski (Groclin, Lech i Legia zakończyłyby rozgrywki z identycznym dorobkiem 60 pkt., a w dodatkowej tabeli uwzględniającej bezpośrednie mecze tych trzech drużyn najlepszy jest „Kolejorz”).
W najbardziej komfortowej sytuacji przed sobotnim finałem ligi jest z pewnością Legia. Stołecznej „jedenastce”, która ma już przepustkę do Pucharu UEFA, do wicemistrzostwa wystarczy nawet remis w meczu z Polonią. Trzeba jednak pamiętać o tym, że bytomianie, którzy SA prawdziwą rewelacją rundy wiosennej w Orange Ekstraklasie (nie przegrali w sześciu ostatnich spotkaniach) wciąż są zagrożeni spadkiem z ligi i bardzo potrzebują punktów.
Teoretycznie zdecydowanym faworytem spotkania na własnym stadionie z ŁKS będzie postawiony „pod murem” Lech, jednak i łodzianie mają o co walczyć. Zajmują oni obecnie 14 miejsce w tabeli oznaczające na dziś konieczność gry w dodatkowych barażach o utrzymanie.
Podobnie zdeterminowanego rywala będzie miał także Groclin, gdyż Odrze po nieoczekiwanej wysokiej porażce w ostatnim meczu pod Wawelem z „Pasami” także „zagląda w oczy” barażowe widmo. Dodajmy, że na trenerską ławkę w Wodzisławiu powrócił Janusz Białek.
Fatalna rekordowa seria ośmiu kolejnych porażek piłkarzy Jagiellonii sprawiła, że to właśnie „żółto-czerwoni” podobnie jak ŁKS, Polonia i Odra muszą niepokoić się o pierwszoligowy status. Szczęściem w nieszczęściu może się okazać dla nich środowy remis Ruchu w Łodzi, który dał chorzowianom utrzymanie i ostatni w sezonie mecz z „Jagą” będzie miał dla „niebieskich” już tylko prestiżowe znaczenie.
Stawką meczu w Lubinie pomiędzy Zagłębiem a Kolporterem Koroną będzie piąta lokata w tabeli. Na pewno jednak nie może być ono powodem dla dumy dla wciąż aktualnego mistrza kraju czy też mierzących w europejskie puchary kielczan. Na domiar złego oba zespoły są zamieszane w afery korupcyjne i zagrożone degradacją z ekstraklasy.
W Łodzi bardziej umotywowani będą z pewnością goście z Zabrza, wciąż walczący o 2-milionową premię od sponsora klubu. Widzewiaków, dla których będzie to pożegnalny mecz w krajowej elicie, na pewno jesienią nie zobaczymy na boiskach Orange Ekstraklasy.
Najmniej atrakcyjnie zapowiada się konfrontacja w Bełchatowie. Zarówno GKS jak i Cracovia o nic już nie walczą, myślami będąc przy letnich urlopach, więc zapewne tamtejsi kibice znów skazani zostaną na oglądanie nudnego „wakacyjnego futbolu”.
Emocjonując się ostatnimi w tym sezonie meczami Orange Ekstraklasy pamiętajmy jednak o tym, że w niedzielę zbiera się nadzwyczajny korupcyjny zjazd Polskiego Związku Piłki Nożnej do którego należeć będą ostateczne decyzje co do ewentualnych degradacji drużyn zamieszanych w afery korupcyjne, a co za tym idzie kształtu ligi w przyszłym sezonie.
Program XXX kolejki Orange ekstraklasy (sobota, 10 maja, godz. 19): Widzew Łódź - Górnik Zabrze, Ruch Chorzów - Jagiellonia Białystok, Lech Poznań - ŁKS Łódź, Wisła Kraków - Zagłębie Sosnowiec, Legia Warszawa - Polonia Bytom, GKS Bełchatów – Cracovia, Zagłębie Lubin – Kolporter Korona Kielce, Odra Wodzisław Śląski – Groclin Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski. Nasze serwisy: Dyskobolia Grodzisk, Lech Poznań
Autor: LIGOWIEC, Ľródło: własne Odsłon: 780
|