Ekstraklasa
Wydarzenia

Widzewiacy w ŁKS?
Wtorek, 13 maja, 16:56
Transfery między dwoma klubami w jednym mieście nie należą do częstych. Do takiej sytuacji może dojśc teraz w Łodzi. Pierwszoligowy ŁKS zainteresowany jest pozyskaniem trzech piłkarzy zdegradowanego do trzeciej ligi Widzewa.O trzech piłkarzy Widzewa zamierzają starać się działacze ŁKS. Wybór padł na Piotra Kuklisa, Przemysława Oziębałę i Radosława Kursę. Na razie nie wiadomo, kiedy na biurka prezesów Widzewa trafią oficjalne propozycje. Wczoraj jednak działacze ŁKS sondowali wstępnie, jakie są szanse pozyskania wymienionych trzech widzewiaków.
Wydaje się, że wspomniani piłkarze Widzewa byliby wzmocnieniem ŁKS. Piotr Kuklis to przecież objawienie początku sezonu, kiedy drużyną z al. Piłsudskiego kierował jeszcze trener Michał Probierz. Trafił do młodzieżowej reprezentacji Polski, był w kręgu zainteresowań Leo Beenhakkera. Końcówkę sezonu miał kiepską, ale to nie jego wina, lecz prowadzących zespół szkoleniowców.
Odwrotnie natomiast Przemysław Oziębała, który błysnął dopiero w ostatniej kolejce, strzelając Górnikowi Zabrze dwa gole. Napastnik mógłby przydać się w ofensywnej linii ŁKS.
Wreszcie Radosław Kursa to utalentowany defensor, wychowanek Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Łodzi. Grał mało, ale w kilku spotkaniach zaprezentował spore możliwości.
Historia zna wiele przypadków transferów zawodników z Widzewa do ŁKS i odwrotnie. Nic zatem dziwnego, że najbliższe dni mogą dopisać kolejne kartki o przeprowadzkach z jednego końca miasta na drugi.
Dłuższą drogę do ŁKS może jednak pokonać następny zawodnik, który znalazł się na celowniku działaczy klubu z al. Unii. Ostatnio grał bowiem w lidze węgierskiej, a polecił go do ŁKS Węgier Gabor Vayer, który strzelił ostatnią bramkę minionego sezonu. Nie wiadomo natomiast, czy on sam zostanie w drużynie trenera Marka Chojnackiego. Wszak dla nowych zawodników, przymierzanych do gry w nowym zespole, muszą zrobić miejsce najsłabsi lub niepasujący do koncepcji szkoleniowca. Jednym z tych ogniw, bez którego można się obejść, jest właśnie Vayer.
O tym, że w ŁKS nie brakuje zdolnych piłkarzy niech świadczy fakt, że Rafał Kujawa został powołany na konsultację kadry młodzieżowej, która wczoraj rozpoczęła się we Wronkach.
W klubie z al. Unii pracują usilnie nie tylko nad wzmocnieniem drużyny, ale także nad uzyskaniem licencji na grę w ekstraklasie w sezonie 2008/2009. Na razie PZPN nie wydał takiej zgody łódzkiej drużynie. Powodem było nieuzupełnienie braków w dokumentacji w zakresie wymogów ekonomicznych i infrastrukturalnych. Chodzi o dług w wysokości 300 tys. zł. Tyle pieniędzy winni są działacze ŁKS budżetowi miasta za wynajem obiektu przy al. Unii.
Jak wczoraj powiedział wiceprezydent miasta Jarosław Wojcieszek, istnieje szansa, że ów dług zostanie umorzony. Potrzebna jest tylko taka decyzja prezydenta Łodzi Jerzego Kropiwnickiego. Prezes ŁKS Andrzej Pożarlik złożył już stosowne dokumenty w Urzędzie Miasta Łodzi. Jeśli nie mają braków proceduralnych, niebawem zostaną rozpatrzone.
Jak zapowiada wiceprezydent Wojcieszek jest dobra wola ze strony prezydenta Kropiwnickiego, który nie zamierza odwracać się od ŁKS i chce pomóc stulatkowi. Starszym trzeba pomagać na każdym kroku...
źródło: Dziennik Łódzki, dodał: KOGUT, odsłon: 587
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
najnowsze









