Ekstraklasa
Wydarzenia

Rezek wzmocni Lecha?
Środa, 14 maja, 16:02
Czeski napastnik Jan Rezek może wzmocnić Lecha Poznań. - Oglądaliśmy go, wkrótce podejmiemy decyzję - mówi prezes Lecha Andrzej Kadziński. - To zawodnik, który może stać się ulubieńcem kibiców - poleca Rezka czeski trener Werner Lička.Rezek ma 26 lat, ostatnie kilka miesięcy spędził w FC Bohemians Praga, do którego jest wypożyczony ze Sparty Praga. W zespole wielokrotnego mistrza Czech przed niespełna rokiem szturmował Ligę Mistrzów. Nieskutecznie - w dwumeczu lepszy był angielski Arsenal FC.
Rezka oglądali wysłannicy Lecha i Czech spodobał im się. - Tego zawodnika obserwowało czterech czy pięciu naszych ludzi. W weekend jedzie też obejrzeć go trener Smuda [Bohemians będzie grał wtedy w ostatniej kolejce czeskiej ekstraklasy w Ostrawie z Baníkiem]. I wtedy podejmiemy decyzję - mówi w klubowej telewizji lechpoznan.tv prezes Kadziński. - W grę wchodzi czterech zawodników, niewykluczone, że będziemy chcieli kupić nawet dwóch - informuje prezes i dodaje, że drugim będzie prawdopodobnie Robert Lewandowski ze Znicza Pruszków.
Rezek mimo dość młodego wieku ma już za sobą całkiem bogatą karierę - sezon spędził w Rosji, w Kubanie Krasnodar. Występował też w FK Teplice - z tym zespołem robił furorę w Pucharze UEFA. Czeska drużyna wyeliminowała wówczas 1.FC Kaiserslautern i SC Feyenoord, a Rezek strzelił tym zespołom po golu. Ma za sobą też występy w czeskiej młodzieżówce, gdzie trenował go znany z pracy w polskich klubach Werner Lička. - To ciekawy typ napastnika, bardzo szybki, agresywny w grze, z sercem do walki. Jeśli trafi do Lecha, ma szanse stać się czołowym napastnikiem polskiej ligi. Na pewno może zostać ulubieńcem kibiców "Kolejorza", bo jest bardzo waleczny i gra dla klubu do upadłego - charakteryzuje czeskiego napastnika Lička. - Nie jest to może piłkarz klasy Macieja Żurawskiego. Jeśli miałbym go do kogoś porównać, to może do "walczaka" w stylu np. Macieja Bykowskiego. A do tego jest szybki mniej więcej jak Adrian Sikora. Ma bardzo mocny strzał z prawej nogi, dobrze gra głową, ale lewą nogą już przeciętnie - dodaje szkoleniowiec. Lička w weekend też obejrzy Rezka. Jest bowiem dyrektorem sportowym Baníka Ostrawa, który gra z Bohemiansem. Jeśli gospodarze wygrają, zakwalifikują się do Pucharu UEFA. Jeżeli zwyciężą prażanie, mają szansę uniknąć degradacji i uczynią z Baníka potencjalnego rywala Lecha w Pucharze Intertoto.
Całkiem realne jest odejście z Lecha Przemysława Pitrego, który przebywa w Monachium na testach w drugoligowym TSV. - Jeśli będzie porządna i konkretna oferta, to ją rozpatrzymy - mówi prezes Kadziński. Ofertę kupna Pitrego wcześniej złożył Górnik Zabrze.
Dziś mają odbyć się rozmowy "ostatniej szansy" działaczy Lecha z Marcinem Zającem. Piłkarzowi "Kolejorza" kończy się kontrakt. Jego pozycja w negocjacjach jest mocna, bo wstępne propozycje dostał z co najmniej kilku klubów ekstraklasy.
Ľródło: Gazeta Wyborcza, dodał: KOGUT, odsłon: 324
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
najnowsze










