Ekstraklasa
Wydarzenia

Proberz stawia warunki
Sobota, 17 maja, 09:46
Michał Probierz trener Polonii Bytom, który zdecydował się pozostać w klubie na kolejny sezon stawia działaczom warunki. Jeżeli nie zostaną one spełnione to zapowiedział on, że poda się do dymisji po pierwszy treningu.Najpierw było ciasteczko, ciepłe i zimne napoje, i nastrój jeśli nie podniosły, to przynajmniej radosny. Mowa o swoistym - nieoficjalnym - spotkaniu prezydenta Bytomia z piłkarzami, trenerami i działaczami niebiesko-czerwonych. - Podziękowałem im za udany sezon, zakończony sukcesem sportowym, jakim jest utrzymanie w lidze bez baraży - tłumaczył Piotr Koj. I - prawdę mówiąc - był to wczoraj ostatni uśmiech, jaki zaprezentowano przy Olimpijskiej. Potem bowiem dyskutowano już tylko o kłopotach.
Pan płaci, pani płaci...
A tych w Bytomiu nie brakuje. Ot, choćby kwestia licencji ligowej. Warunków do spełnienia - których na razie Polonia nie spełniła - nie brakuje. Od zadaszenia począwszy. „25.07 - inauguracja ligi - święto. Dlaczego nie w Bytomiu?! Kolejny raz!!” - kibice Polonii nawet puste trybuny wykorzystują do przypomnienia, że obiekt wciąż jest daleki od standardów pierwszoligowych. - I na to idą nasze pieniądze... - kiwał głową (przekornie tym razem) prezydent miasta, zwracając się do towarzyszącej mu wiceprezydent Haliny Biedy i przypominając, że przy okazji „bytności” na meczach ligowych stara się wspierać kibicowskie zbiórki wśród widzów, przeznaczane na oprawę spotkań. Problemu jednak ani zdaniem z transparentu, ani formą żartu skwitować się nie da. - Wiem, że na pierwszy mecz ligowy nie zdążymy z pracami - tak oficjalnie skwitował sprawę Piotr Koj. Bytom to jednak „miasto cudów” - przekonywali obecni na spotkaniu działacze Polonii. I takowy - w postaci zdążenia z pracami - mógłby się zdarzyć, gdyby i drugi przetarg na budowę zadaszenia unieważnić. - Wtedy rzeczywiście moglibyśmy wziąć wykonawcę z wolnej ręki - zgadzał się prezydent. Na razie jednak więcej przesłanek wskazuje na to, że trzeba będzie na 1-2 spotkania w lecie wynająć inny obiekt, ewentualnie dogadać się z przeciwnikami w sprawie zamiany gospodarza...
Ultimatum!
Kolejny „gorący temat” nieoczekiwanie „zafundował” wczoraj Michał Probierz. Jeżeli pewne sprawy nie zostaną rozwiązane w najbliższym czasie, moja rola w klubie skończy się w pierwszym dniu po wznowieniu treningów - zadeklarował niespodziewanie. Nie chciał specjalnie rozwijać tematu, może poza stwierdzeniem: - Priorytet na najbliższe tygodnie to zatrzymanie w klubie wszystkich graczy. Próżne było późniejsze indagowanie go na okoliczność użytego przezeń stwierdzenia „pewne sprawy”. Już taka „uroda” szkoleniowca, że niechętnie żali się publicznie na warunki pracy, a i „wynoszenia tematów” poza szatnię nie toleruje. Można więc - podpierając się choćby niedawnym potwierdzeniem przez prezesa Damiana Bartylę istnienia zaległości finansowych wobec byłych i obecnych zawodników Polonii - domniemywać, że z jednej strony chodzi właśnie o nieuregulowane płatności, utrudniające każdemu trenerowi pracę na przykład w zakresie motywowania drużyny.
Nowe wyzwania
Druga przeszkoda do usunięcia - to zapewne baza. - Kiedy przychodziłem tu trzy lata temu, nie było nic. Dziś jest jakieś zaplecze treningowe. Ale ekstraklasa stawia nowe wyzwania - tyle Michał Probierz. Więcej można się dowiedzieć od zawodników: że trenowanie trzy razy w tygodniu na sztucznej murawie, a gra na naturalnej zwiększa ryzyko kontuzji (w czwartek na zajęciach kostkę skręcił Paweł Wojciechowski); że płyta na Rozbarku (mimo pokrywanych przez klub kosztów jej regularnego nawożenia) bardziej przypomina boisko LZS, niż arenę treningową pierwszoligowca. I tak dalej, i tak dalej...
Spraw do rozwiązania jest jeszcze więcej - choćby kwestia założenia do końca czerwca sportowej spółki akcyjnej. Po wspomnianej deklaracji trenera najważniejsze jednak wydaje się spełnienie stawianych przezeń - w sumie oczywistych w ekstraklasie - warunków. Polonia - po trzytygodniowych urlopach - wznowić ma zajęcia 16 czerwca. Michał Probierz - który wyjeżdża na mistrzostwa Europy - w Bytomiu pojawić się ma trzy dni później. No chyba że trafi do Lubina lub Kielc...
źródło: Sport, dodał: KOGUT, odsłon: 422
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
najnowsze









