Ekstraklasa
Wiadomosci

Lech Poznań znów ma problemy
Piątek, 27 czerwca, 14:43
Lech Poznań po pozyskaniu trzech klasowych piłkarzy i w zasadzie skompletowaniu kadry na nadchodzący sezon natknął się na nie lada problemy. Problemy, które mogą spowodować, że mistrzowskie plany "Kolejorza" po raz kolejny wezmą w łeb. Niemal przesądzone jest, że przez najbliższe kilka tygodni z treningów wyłączony będzie Marcin Kikut, a i pozostanie w stolicy Wielkopolski Henry'ego Quinterosa nie jest do końca pewne. Czy szefowie niebiesko-białych zdecydują się zatem na kolejne uzupełnienia?
Włodarze Lecha przed rozpoczęciem obecnego sezonu zdecydowali się głębiej sięgnąć do kieszeni i wydać choć cześć z 5 mln złotych, które na początku roku przeznaczyli na transfery. "Kolejorz" był bardzo aktywny na rynku transferowym i przed tygodniem udało mu się pozyskać króla strzelców drugiej ligi Roberta Lewandowskiego, a także Manuela Arboledę i wielką nadzieję Bośni - Semira Stilicia. Wzmocnienia to jednak nie wszystko. Bułgarską zmuszonych było również opuścić kilku zawodników. Jako pierwszy kontrakt z klubem rozwiązał Emilian Dolha. W następnej kolejności odeszli Przemysław Pitry, Marcin Dymkowski i Marcin Zając. Były to jednak ubytki praktycznie w pełni zaplanowane.
Kiedy wszystko wskazywało na to, że ruchy kadrowe w Lechu są już zakończone, z powrotem z urlopu spóźniał się Henry Quinteros. "Zastanowimy się co z nim zrobić. Jak widać, Henry zaczął niezbyt poważnie traktować Lecha" - mówił dyrektor sportowy, Marek Pogorzelczyk. Peruwiańczyk w końcu do Polski wrócił, ale szybko chciałby z niej wyjechać. Doświadczony rozgrywający przyznał, że ma w swojej ojczyźnie bardzo chorego tatę i tylko on jako główny żywiciel rodziny może się nim zaopiekować. Quinteros zapewnił nawet, że znalazł sobie klub w Peru, który zechce go z Poznania wykupić. Chodziło o Alianzę Lima, z rodzinnego miasta popularnego "Kwitny".
Lech zdecydował się w końcu pójść na rękę swojemu piłkarzowi i rozpoczął rozmowy na temat jego sprzedaży. Szybko się jednak okazało, że Peruwiańczycy chcieliby pozyskać Quinterosa za darmo. "Kolejorz" na rozwiązanie kontraktu z piłkarzem się jednak nie godzi. "Ponieśliśmy odpowiednie koszty pozyskania, a także utrzymania zawodnika. Chcielibyśmy zatem coś na jego odejściu zarobić. Nie ma przyzwolenia na odejście Henia za darmo" - mówi Pogorzelczyk. Quinteros uda się zatem do Austrii na pierwszy obóz przygotowawczy.
Z resztą drużyny nie pojedzie jednak Marcin Kikut. Podstawowy obrońca Lecha ma problemy ze zdrowiem. "Kiki" od kilku miesięcy ma problemy z przepukliną, które do tej pory ukrywał przed sztabem szkoleniowym. Do tego doszła jeszcze kontuzja stawu skokowego. W najbliższych dniach podjęta zostanie decyzją o ewentualnej operacji piłkarza. Jeśli ta dojdzie do skutku, Kikuta czeka blisko trzymiesięczna przerwa w treningach. Trener Franciszek Smuda nie ukrywa swojej wściekłości na zawodnika. "Był lekkomyślny, myślał, że mu przejdzie, a nie przeszło. Damy sobie radę bez niego. Mam kim grać" - powiedział "Gazecie" szkoleniowiec.
źródło: goool.pl, dodał: Ronin, odsłon: 682
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.