Ekstraklasa
Wydarzenia

Kaczmarek: To nie inkubator.
Czwartek, 30 grudnia, 11:27
Tej rundy piłkarze Górnika jak i sam trener nie zalicządo udanej, dlatego szykują sie dość spore zmiany kadrowe. Odchodzi stara gwardia, czyli piłkarze, którzy byli trzonem drużyny z tamtego sezonu i decydowali o sile drużyny. Robimy małe porządki. Odchodzą z klubu piłkarze, którym zrobiło się w zespole trochę zbyt duszno - powiedział w "Super Expressie" trener Górnika, Bogusław Kaczmarek.
Jak kiedyś robiłem czystkę w Groclinie, to niektórzy także na mnie najeżdżali i co? Wyszło na moje, bo krytycy wylądowali na piłkarskim śmietniku. Mówią, że nie było atmosfery, że chodziłem naburmuszony. A co, miałem się do nich uśmiechać, w końcu za to mi nie płacą. Górnik to nie jest mój prywatny folwark. Skończyły się czasy, gdy otrzymywało się pieniążki tylko za podpisanie listy obecności - stwierdził popularny "Bobo".
- Szczerze mówiąc, to mi to zwisa, co mówią o mnie Czereszewski i Bugała. Gdy w Legii Zieliński wyrzuca dziewięciu graczy, a w Płocku rezygnują z całej linii obrony, to jest cisza. Tylko Kaczmarek jest zły. Dałem im szansę, a oni jej nie wykorzystali. "Czeresiowi" kiedyś pomogłem, bo byłby stójkowym w Klewkach i chodził w podartych trampkach. Bugała ma zasługi, ale jego czas w Łęcznej już minął. To nie jest inkubator, gdzie można przetrzymać trudny okres - podkreślił Kaczmarek.
Ąródło: Super Express, dodał: KOGUT, odsłon: 354
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
