Ekstraklasa
Wydarzenia

Wisła oszczędza
Sobota, 19 lipca, 08:18
Mistrz Polski znowu nie awansuje do Ligi Mistrzów, bo nie zrobił nic, by tak się stało. Wzmocniły się za to Legia i Lech, które wreszcie są konkurencją dla Wisły Kraków.Skoro nie udało się, gdy w składzie byli Maciej Żurawski, Mirosław Szymkowiak i Kamil Kosowski ...
... w najwyższej formie, to nie ma powodu, by wierzyć, że uda się tym razem.
Skorża o transferach nie chce rozmawiać, dyrektor Jacek Bednarz podkreśla, że klub nie jest krezusem. Wisła nie potrafiła nawet zatrzymać zawodników, których miała w składzie. Dobra postawa na Euro zaowocowała transferem Dariusza Dudki do Auxerre, a Adam Kokoszka, korzystając z prawa Webstera, sam odszedł do Empoli. Skorża mówił, że potrzebuje środkowego obrońcy, pomocnika i napastnika. Teraz nie mówi nic, powtarza tylko, że ma 22 zawodników i musi mu to wystarczyć.
Kiedy nie udało się pozyskać ani Łukasza Garguły, ani Radosława Majewskiego, Skorża zdecydował się oprzeć całą taktykę na Tomasu Jirsaku, młodzieżowym reprezentancie Czech, który jednak wiosną był głównie rezerwowym.
Przez długi czas Wisła starała się także o Macieja Iwańskiego z Zagłębia Lubin, jednak przegrała walkę z Legią. W Warszawie zrozumiano, że ze zdolną młodzieżą wygrać można tylko Młodą Ekstraklasę, i zdecydowano się dokupić zawodników, jakich potrzebował Jan Urban.
Blisko 5 milionów złotych, na wzmocnienia wydał Lech Poznań. Trener Franciszek Smuda spełnił kilka swoich marzeń: sprowadził Manuela Arboledę, w którym zakochał się od pierwszego treningu, oraz wreszcie doprowadził do sytuacji, że na każdą pozycję ma dwóch wartościowych piłkarzy.
1,3 miliona złotych wydano na Roberta Lewandowskiego – w barwach Znicza Pruszków króla strzelców drugiej ligi. Zaczarować kibiców ma także Semir Stilić, Bośniak z czarującym menedżerem, który przekonuje, że jego piłkarza za 4 mln euro chciał Arsenal Londyn, a zrezygnował tylko dlatego, żeby nie blokować miejsca dla graczy spoza Unii Europejskiej. Wzmocnienia Legii i Lecha oznaczają koniec taryfy ulgowej dla trenerów. Urban i Smuda mają wygrać ligę. Ten pierwszy pracodawców ma spokojnych, zapewnia, że szefowie nie wymagają od niego niemożliwego.
Ąródło: Rzeczpospolita, dodał: Ronin, odsłon: 378
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
