Ekstraklasa
Wydarzenia

Nie chcieli Kowalewskiego i teraz żałują?
Poniedziałek, 6 października, 20:55
Przed sezonem mówiło się, że bramkarzem Śląska Wrocław może zostać Wojciech Kowalewski. Ostatecznie działacze postawili na Wojciecha Kaczmarka i Jacka Banaszyńskiego. Teraz chyba tego żałują, że nie zatrudnili "Gibona"...- Jeśli zimą trener powie, że potrzebuje bramkarza, to na pewno dostanie pieniądze. Nawet na transfer gotówkowy na tę pozycję – zapowiada szef rady nadzorczej Śląska Włodzimierz Patalas.
Na początku sezonu pomiędzy słupkami bramki Śląska stał Wojciech Kaczmarek. Popełniał jednak błędy, więc gdy do pełni formy doszedł Jacek Banaszyński to stał się numerem jeden. Banan wystąpił w ostatnim meczu z Jagiellonią… i też mógł spisać się lepiej. Po jego złym wybiciu białostoczanie przeprowadzili akcję, z której zdobyli gola.
Tymczasem jak się okazuje, działacze Śląska mogli mieć w swoim składzie reprezentanta Polski Wojciecha Kowalewskiego. Jak podaje "PS" przed sezonem CV piłkarza leżało na biurku prezesa. Gibon szukał bowiem klubu w Polsce.
Wciąż do wzięcia jest za to wychowanek Śląska Tomasz Bobel, który swego czasu zbierał doskonałe recenzje w 2. Bundeslidze. Piłkarz od czerwca jest wolnym zawodnikiem, bowiem skończył mu się kontrakt z niemieckim Erzgebirge Aue.
Ąródło: Przegląd Sportowy/wp.pl, dodał: KOGUT, zdjęcie: Francuz, odsłon: 264
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
