Ekstraklasa
Wydarzenia

Przyziemne marzenia Vaclavika
Sobota, 11 października, 13:08
Niektórzy piłkarze marzą o tym żeby grać w największych klubach Europy i zdobywać wszystkie możliwe trofea. Dużo bardziej realne marzenia ma bramkarz Górnika Michal Vaclavik.Podobno pańskim marzeniem jest zagrać w...Baniku Ostrava. To prawda?
Rzeczywiście, zawsze bardzo chciałem tam grać. To moje miasto, a nigdy nie udało mi się wystąpić w Baniku. To chyba już pozostanie takim niespełnionym marzeniem. Teraz chcę jak najdłużej grać w Górniku.
Tymczasem Górnik zaczął sezon fatalnie. Z czego to wynika?
Brakowało mnie w bramce (śmiech). A na serio, to byliśmy gotowi na mecze z Bełchatowem i Jagiellonią, a musieliśmy grać z Ruchem, Arką i Lechem. Zawaliliśmy początek i potem trzeba było się pozbierać. Myślę, że najgorsze już za nami i teraz powinniśmy pójść w górę tabeli.
W klubie pojawił się trener Henryk Kasperczak. Pracował Pan z wieloma trenerami, jak na tym tle pokazuje się obecny?
To znakomity fachowiec. Ma wielkie doświadczenie, buduje bardzo dobrą atmosferę. Mądrze do nas podchodzi. Inne są też treningi.
Na czym polegają różnice?
Cały czas gramy w piłkę, jak na piłkarzy przystało. Za pana trenera Wieczorka, więcej dźwigaliśmy ciężarów, niż graliśmy.
Przed Górnikiem mecze z Ruchem w Pucharze Ekstraklasy i w Gdańsku w lidze. Jak będzie?
Idealnie byłoby oba wygrać. Z Ruchem chcemy wygrać i rozpocząć zwycięską serię. Z Lechią minimum to remis, super byłoby, gdyby udało się zdobyć trzy punkty.
Ąródło: Gazeta Wyborcza, dodał: KOGUT, zdjęcie: Radosław Grzybowski, odsłon: 298
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
Demon1945 (2008-10-11 | 18:27)
W Gdańsku baty!!!
