Ekstraklasa
Wydarzenia

Czesi zasłużenie poskromieni!
Niedziela, 12 października, 08:09
Na Stadionie Śląskim, w meczu eliminacyjnym do piłkarskich MŚ-2010 reprezentacja Polski pokonała Czechy 2:1 (1:0) po golach Pawła Brożka i Jakuba Błaszczykowskiego oraz honorowym trafieniu dla naszych rywali Martina Fenina. Polacy zagrali o klasę lepiej niż we wrześniowych meczach przeciwko Słowenii i San Marino, bez respektu dla czołowej drużyny Europy, w pełni zasłużenie zwyciężając. Mecz był niejako kopią zwycięskiego spotkania biało-czerwonych nad Portugalią, rozegranego dokładnie dwa lata temu także w Chorzowie. Mecz rozpoczął się obiecująco dla podopiecznych trenera Leo Beenhakkera. Przy ogłuszającym dopingu kibiców już w 3 minucie Paweł Brożek wycofał do Jakuba Błaszczykowskiego, ale strzał tego ostatniego został zablokowany.
Rywale bardzo szybkom jednak udowodnili, że nie zamierzają w Chorzowie tylko się bronić. W 10 minucie spotkania błąd popełniła nasza defensywa, ale na szczęście Artur Boruc zapobiegł utraty gola po strzale Marka Jankulovskiego.
W 18 minucie kapitalnym prostopadłym podaniem w pole karne popisał się Roger. Niestety Jakub Wawrzyniak, który znalazł się "oko w oko" w Petrem Cechem posłał piłkę ponad poprzeczką.
W 21 minucie po dynamicznej akcji lewą stroną boiska i wrzutce Euzebiusza Smolarka Cech sparował piłkę na rzut rożny. W chwilę potem Czesi odpowiedzieli akcją Milana Barosa, po której Artur Boruc znów pokazał próbkę swoich umiejętności.
Blisko dwa kwadranse bardzo dobrej gry biało-czerwonych zostały uwieńczone w 27 minucie. Wtedy to po indywidualnej akcji Jakuba Błaszczykowskiego, który niczym tyczki mijał czeskich graczy, piłkę przed linią pola karnego otrzymał Paweł Brożek i mocnym, plasowanym strzałem z 20 metrów w dolny róg zaskoczył Petra Cecha.
Tuż przed przerwą Leo Beenhakker był zmuszony do dokonania pierwszej zmiany w składzie polskie zespołu, zastępując kontuzjowanego Jakuba Wawrzyniaka, Jackiem Krzynówkiem.
Czesi rozpoczęli drugą odsłonę dość ryzykownie, od wysokiego agresywnego pressingu, narażając się tym samym na ewentualne nasze kontry. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Już w 53 minucie spotkania Roger dokładnie podał do wybiegającego na czystą pozycję Jakuba Błaszczykowskiego, który w bezpośrednim pojedynku po raz drugi tego wieczora pokonał Petra Cecha.
Ostudzeni golem nasi rywale nie rezygnowali i ich wysiłki zostały nagrodzone kilka minut przed końcem spotkania, kiedy to po jednym z nielicznych błędów naszej defensywy Artura Boruca zaskoczył wprowadzony w ostatnim kwadransie na boisko Martin Fenina.
Nawet stracona bramka nie zmienia jednak opinii, że na Stadionie Śląskim Polacy byli wyraźnie lepsi od ósmej drużyny światowego rankingu FIFA i odnieśli w pełni zasłużone zwycięstwo. Oby podobnie było w środę w Bratysławie w meczu ze Słowacją.
Polska - Czechy 2:1 (1:0).
Bramki: Paweł Brożek 27, Jakub Błaszczykowski 53 - Martin Fenin 86.
Polska: Artur Boruc - Marcin Wasilewski, Dariusz Dudka, Michał Żewłakow, Jakub Wawrzyniak (43 Jacek Krzynówek) - Jakub Błaszczykowski, Mariusz Lewandowski, Rafał Murawski (90 Tomasz Jodłowiec), Euzebiusz Smolarek - Roger Guerreiro - Paweł Brożek (69 Robert Lewandowski).
Czechy:: Petr Cech - Zdenek Grygera (58 Libor Sionko), Marek Jankulovski, David Rozenhal, Tomas Ujfalusi - Radek Sirl, Radoslav Kovać, Jaroslav Plasil, Zdenek Pospech - Milan Baros (81 Martin Fenin), Miroslav Slepicka (58 Vaclav Sverkos).
Sędziuje: Wolfgang Stark (Niemcy). Widzów 41 tys.
Żółte kartki: Dariusz Dudka – Radoslav Kovać.
Autor: Ligowiec, zdjęcie: Materiały reklamowe, odsłon: 1341
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
