Ekstraklasa
Wydarzenia

Reprezentacja trenuje bez trzech piłkarzy, fot. Asinfo
Bohaterowie nie trenują
Poniedziałek, 13 października, 18:27
Bez trzech podstawowych zawodników trenowała dzisiaj repreznetacja Polski. W hotelu pozostali Jakub Błaszczykowski, Rafał Murawski oraz Euzebiusz Smolarek. Indywidualnie trenował Artur Boruc.Ponad godzinnny trening upłynął w wesołej atmosferze. Kadrowicze na boisko przyszli pieszo z hotelu, po zajęciach kibice mogli się z nimi sfotografować i dostać autograf.
"To nie jest Sao Paulo" - pokrzykiwał Leo Beenhakker na Rogera, gdy pomocnik źle podał piłkę. Zawodnicy zaczęli od gry w "dziada", potem na dwóch boiskach rozgrywali mecze w siatkonogę. W międzyczasie osobno pod okiem Leo ćwiczyli na zmianę to obrońcy to napastnicy. Dogrywane w pole karne piłki starali się w bramce ulokować Paweł Brożek, Łukasz Sosin i Robert Lewandowski. Z wykończeniem akcji bywało różnie. "Kończyć strzałami, podajemy bez kozła" - instruował swoich podopiecznych selekcjoner. Między słupkami stawali na zmianę Łukasz Fabiański i Wojciech Kowalewski. Boruc, narzekający jeszcze na ból pachwiny, trenował osobno.
"Ból jeszcze odczuwam, ale myślę, że wszystko będzie dobrze i będę gotowy. Oczywiście chcemy ze Słowakami wygrać i tyle. Wiem, że różnie bywało w tych drugich z rzędu meczach eliminacyjnych. Teraz wszystko jest w naszych głowach. Warunki do regeneracji fizycznej mamy bardzo dobre" - powiedział Artur Boruc.
"Jedziemy po trzy punkty. Do Bratysławy daleko nie jest, więc liczymy na wsparcie naszych kibiców. Odprawa na temat środowego rywala jeszcze przed nami" - dodał Mariusz Lewandowski.
"Jestem dobrej myśli. Poradzimy sobie ze Słowakami, tylko musimy zagrać maksymalnie skoncentrowani, tak, jak było w sobotę w Chorzowie" - dodał Robert Lewandowski, na którego Beenhakker żartobliwie wołał "Roberinio".
"Nie jestem wcale pewien, że zagram na lewej obronie mimo kontuzji Jakuba Wawrzyniaka. To zależy od trenera. Kibice w Chorzowie bardzo nam pomogli w trudnych momentach dopingiem. Myślę, że sympatyków naszej drużyny na trybunach w Bratysławie nie zabraknie, a takich momentów - nie będzie" - stwierdził Jacek Krzynówek, który wszedł w sobotę na boisko w miejsce kontuzjowanego Wawrzyniaka.
"Błaszczykowski, Murawski i Smolarek są nieco poobijani i stąd decyzja, by zostali w hotelu i skorzystali z odnowy biologicznej. Nie są to jednak urazy wykluczające ich z gry w środę. Jak widzicie atmosfera jest fajna jak zawsze, humory dopisują. Teraz jednak nie ma co odcinać kuponów od sobotniej wygranej, tylko skupić się na Słowakach. Musimy wyjść na ten mecz w pełni skoncentrowani. Piłka uczy pokory, trzeba twardo stąpać po ziemi. Co do obsady lewej obrony decyzji rzeczywiście jeszcze nie ma" - powiedział asystent selekcjonera Rafał Ulatowski.
"Wreszcie doczekaliśmy się, że nasi piłkarze nie tylko mieszkają w Tychach ale tu trenują" - zacierał ręce właściciel tyskiej "Piramidy" Tadeusz Cegliński, goszczący kadrę czwarty raz..
Polacy do Bratysławy odlecą z Pyrzowic we wtorek przed południem.
Ąródło: Przegląd Sportowy, dodał: KOGUT, zdjęcie: Asinfo, odsłon: 272
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
