Ekstraklasa
Wiadomosci

Bolączki polskiej piłki
Piątek, 13 maja, 08:47
Brak pieniędzy, słabe szkolenie młodzieży, niedouczeni trenerzy, fatalna infrastruktura - to bolączki futbolu według uczestników zorganizowanej w Warszawie konferencji pod hasłem "Czy można mówić o profesjonalizmie w polskiej piłce?".W dyskusji wzięli udział prezes PZPN Michał Listkiewicz, trenerzy Henryk Kasperczak, Andrzej Strejlau i Dariusz Kubicki, szef polskiego oddziału firmy SportFive Andrzej Placzyński, prezes Wisły Płock Krzysztof Dmoszyński oraz prezes grupy Media 5, sponsora Polonii Warszawa, Victorio C. Hemsi.
"Są kraje w Europie, gdzie profesjonalny futbol jest czymś oczywistym. W Anglii czy Francji system piłkarski kształtował się przez ponad sto lat. My w naszej krajowej piłce, podobnie jak w innych dziedzinach życia, mamy ogromny dystans do nadrobienia. Bardzo dużo zależy od pieniędzy. Przez lata władza mówiła, że piłka sama się wyżywi. A to niemożliwe i codziennie boleśnie się o tym przekonujemy. Mając większe pieniądze mielibyśmy lepszą bazę szkoleniową dla młodzieży, a co za tym idzie lepszych piłkarzy, lepszych trenerów i porządne stadiony" - powiedział Michał Listkiewicz.
Zgodził się z nim były trener reprezentacji Polski i członek zarządu PZPN Andrzej Strejlau.
"Obecnie władze przeznaczają na sport 0,07 procent budżetu państwa. Kiedyś prezes Groclinu wyliczył, że do skarbu państwa z podatków klubów sportowych wpływa więcej pieniędzy niż te kluby z niego otrzymują. Tak nie może być. Sport to normalna gałąź przemysłu, angażująca setki tysięcy czy nawet miliony ludzi. Dopóki w Polsce nie będzie ministra sportu, poważnego podejścia do sportu w parlamencie, poważnych pieniędzy idących na sport z budżetu państwa, o pełnej profesjonalizacji futbolu nie będzie mowy" - stwierdził Strejlau.
Zdecydowane stanowisko w omawianej sprawie zajął prezes Wisły Płock Krzysztof Dmoszyński, który więcej mówił o błędach ludzkich, a mniej o pieniądzach.
"W Polsce za dużo mamy działaczy pod tytułem +Pół litra i schabowy+. A tu trzeba znać języki, ekonomię, prawo. U nas trzeba szybko zbudować zespół i mieć wyniki, więcej wydawać niż zarabiać, nie realizować zobowiązań. Tymczasem powinno być zupełnie inaczej. Trzeba zadbać o szkolenie młodzieży, infrastrukturę, bezpieczeństwo, zwalczanie chuligaństwa i oczywiście zadbać o piłkarzy. Z tymi ostatnimi jest problem. Profesjonalizm to postawa na boisku i poza nim, właściwe odżywianie się, identyfikacja z klubem, a nie tylko kasa. Wielu naszych piłkarzy tego nie rozumie. Jest także problem trenerów. Na palcach jednej ręki można policzyć tych, którzy się kształcą, rozwijają. Profesjonalizmu jeszcze u nas nie ma" - podkreślił Dmoszyński.
O swoich doświadczeniach trenerskich we Francji opowiadał były trener Wisły Kraków Henryk Kasperczak.
"Tam profesjonalizm wziął się z tego, że za rozwój klubów odpowiedzialność wzięło państwo, a dokładniej mówiąc miasta. Z budżetu miasta pieniądze szły na klub, na zawodników, na infrastrukturę, na wszystko. Prezes klubu podlegał odpowiedzialności karnej, w przypadku zaniedbań mógł iść nawet do więzienia. To dawało gwarancję rozwoju. W Polsce, po latach politycznie i gospodarczo trudnych, przyszła transformacja i musieliśmy system budować od nowa. Problem był w tym, że zamiast trzymać się jednego kierunku, ciągle coś zmieniano i dlatego mamy jeszcze dużo do nadrobienia. W szerzeniu profesjonalizmu jest wielka rola klubów pracujących już z kilkunastoletnimi chłopakami i zatrudniających trenerów, od których trzeba wymagać odpowiedniej jakości pracy. Pamiętajmy, że zawodowcy wyrastają z amatorów" - mówił Kasperczak.
Były trener Legii Warszawa Dariusz Kubicki i prezes Madia 5 Victorio C. Hemsi podkreślali rolę szkolenia młodzieży przez wykształconych trenerów i wpajanie młodym chłopcom wzorów zachowań także poza boiskiem. Szef SportFive Andrzej Placzyński twierdził, że oprócz pieniędzy w budowaniu w Polsce systemu profesjonalnej piłki pomogłaby nowa, odpowiadająca obecnym warunkom, ustawa dotycząca sportu.
źródło: PAP, dodał: Projo, odsłon: 419
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.