Ekstraklasa
Wydarzenia

Polska - Walia 1:0 - blisko, ale nadal daleko
Środa, 7 września, 23:27
Reprezentacja Polski już dziś mogła zapewnić sobie awans do finałów mistrzostw świata. Zabrakło dosłownie kilkunastu sekund, gdyż Węgry przegrały ze Szwecją 0:1 (0:0) tracąc bramkę w doliczonym czasie gry, po strzale Zlatana Ibrahimovicia! Wcześniej punkty stracili Chorwacji, sensacyjnie remisując z Maltą 1:1.7 WRZEŚNIA, WARSZAWA, STADION WOJSKA POLSKIEGO, ELIMINACJE MŚ-2006, POLSKA - WALIA 1:0 (0:0)
Bramka: Żurawski (54, karny).
Sędzia: Claus Larsen (Dania).
Żółte kartki: Szymkowiak (76) - Gabbidon (82).
Asystenci: Bil Rene Hansen i Anders Norrestrand (Dania).
Sędzia techniczny: Nicolai Vollquartz (Dania).
Widzów: 14 tysięcy.
POLSKA: 1. Artur Boruc - 4. Marcin Baszczyński, 2. Mariusz Jop, 6. Jacek Bąk, 3. Tomasz Rząsa - 8. Euzebiusz Smolarek (85, 14. Michał Żewłakow), 7. Radosław Sobolewski, 10. Mirosław Szymkowiak, 5. Kamil Kosowski (79, 16. Arkadiusz Radomski) - 9. Maciej Żurawski, 11. Grzegorz Rasiak (65, 15. Tomasz Frankowski).
REZERWOWI: 12. Wojciech Kowalewski (bramkarz), 13. Sebastian Mila, 17. Andrzej Niedzielan, 18. Tomasz Kłos.
WALIA: 1. Daniel Coyne - 2. Robert Edwards (46, 15. Richard Duffy), 6. David Partridge, 4. Daniel Gabbidon, 5. James Collins, 3. Samuel Ricketts - 8. Jason Koumas (68, 16. Craig Davies), 7. Carl Fletcher, 10. Simon Davies - 11. Ryan Giggs, 9. Robert Earnshaw (81, 17. Joseph Ledley).
REZERWOWI: 21. Lewis Price (bramkarz), 12. Gareth Roberts, 14. Robert Page, 18. Carl Robinson.
PRZED MECZEM:
W porównaniu do meczu z Austrią zaszła tylko jedna zmiana. Tomasza Kłosa zastąpi na środku obrony Mariusz Jop. Kibice obawiali się o występ Macieja Żurawskiego, który miał kłopoty zdrowotne. Napastnik Celtiku Glasgow wystąpi jednak od pierwszej minuty.
Niespodzianką jest fakt, że nawet na ławce rezerwowych nie znalazł się Emmanuel Olisadebe.
Walijczycy bez Hartsona (pauzuje za żółte kartki) i Bellamyego (kontuzja), ale za to z Earnshowem, którego uraz nie okazał się groźny.
PIERWSZA POŁOWA:
1 minuta - Rozpoczynają biało-czerwoni. Z prawej strony dośrodkował Euzebiusz Smolarek, ale Grzegorz Rasiak nie sięgnął piłki.
3 minuta - Pierwsza groźna akcja naszej drużyny. Kamil Kosowski podał z lewej strony boiska do Mirosława Szymkowiaka - piłka po strzale z 16 metrów zawodnika Trabzonsporu przeleciała tuż nad poprzeczką.
7 minuta - Goście odpowiadają akcja Ryana Giggsa. As Manchesteru United dośrodkował z lewej strony boiska, ale Artur Boruc pewnie złapał piłkę.
9 minuta - Ładna akcja Polaków zakończona niecelnym strzałem, z 20 metrów, Radosława Sobolewskiego.
11 minuta - Na uderzenie z dystansu zdecydował się Maciej Żurawski. Piłka odbiła się jednak od nogi jednego z obrońców i wyszła na rzut rożny.
13 minuta - Tym razem gorąco pod naszą bramkę. Na szczęście piłkę wybił Mariusz Jop.
14 minuta - Po akcji Smolarka z Rasiakiem piłka trafiła do Rząsy, ale jego strzał z 18 metrów był minął walijską bramkę.
16 minuta - Earnshaw na spalonym.
20 minuta - Dośrodkowanie Giggsa - Boruc bez problemów złapał piłkę.
25 minuta - Mogło być 1:0 dla Polski. Indywidualna akcja Żurawskiego zakończyła się strzałem po ziemi zawodnika Celtiku. Coyne wypuścił piłkę, ale nikt z naszych zawodników nie zdążył z "dobitką".
27 minuta - Bardzo niecelny strzał Rząsy z 25 metrów.
30 minuta - Dośrodkowanie Szymkowiaka na pole karne, głową uderzył Rasiak - bramkarz ładnie obronił. Sędzia dopatrzył się jednak spalonego.
35 minuta - Szybki kontratak Polaków, Kosowski biegnie sam na bramkę i po starciu z piłkarzem gości upadł na murawę. Sędzia nie dopatrzył się faulu Walijczyka.
37 minuta - Grzegorz Rasiak dostał podanie w polu karnym, minął obrońcę i strzelił po ziemi. Bramkarz Walii odbił piłkę przed siebie, ale ponownie obrońcy wybili piłkę.
40 minuta - Kontra biało-czerwonych. Szymkowiak podał do Żurawskiego, ten dobiegł do linii końcowej boiska i... fatalnie dośrodkował.
42 minuta - Baszczyński ratował się wybiciem piłki na rzut rożny po groźnej akcji Walijczyków.
43 minuta - Dośrodkowanie Giggsa z rzutu rożnego - Boruc złapał piłkę.
44 minuta - Ponownie niewiele zabrakło do zdobycia gola. Żurawski podał z prawej strony boiska, ale Smolarek nie sięgnął piłki.
45 minuta - Sędzia zakończył pierwszą połowę. Na razie bez goli.
PO PIERWSZEJ POŁOWIE:
Ciężko idzie z twardymi, świetnie przygotwanymi fizycznie Walijczykami. Goście grają z pięcioma obrońcami, ale przy każdej nadarzającej się okazji groźnie kontratakują. Na szczęście nasza defensywa nie popełnia na razie większych błędów. Biało-czerwoni przez większą część pierwszej połowy mieli przewagę - czasami brakowało szczęścia, czasami dokładnego ostatniego podania, czasami cierpliwości w konstruowaniu akcji. Polacy nie grają z takim pressingiem, tak agresywnie jak w pierwszej połowie sobotniego meczu z Austrią.
DRUGA POŁOWA:
46 minuta - Grę wznowili goście. Jedna zmiana w drużynie Walii: Duffy za Edwardsa.
47 minuta - Rzut wolny z 30 metrów wykonał Giggs, który wrzucił piłkę w pole karne. Nasi obrońcy wyjaśniają sytuację.
49 minuta - Doskonałe podanie Szymkowiaka do Żurawskiego zgrał piłkę do Rasiaka, ten potknał się jednak o obrońcę i przewrócił się. Szkoda wielkiej szansy.
51 minuta - Collins uprzedził Żurawskiego, który otrzymał dokładne podanie od Smolarka.
54 minuta - 1:0 dla Polski! Rzut karny dla naszej drużyny po faulu na Kamilu Kosowskim. "Jedenastkę" pewnie wykorzystał Maciej Żurawski. To piętnasty gol "Żurawia" w drużynie narodowej.
58 minuta - Szybki atak Walii, ale Jop powstrzymał Earnshowa.
60 minuta - Zamieszanie w polu karnym gości, piłka trafiła do końcu do Rasiaka, ale jego silny strzał z bliska obronił Coyne.
64 minuta - Mieliśmy szczęście. Ricketts strzelił głową z bliska po podaniu Koumasa - nad poprzeczką.
65 minuta - Pierwsza zmiana w naszej drużynie: Frankowski za Rasiaka.
68 minuta - Zmiana w drużynie gości: Craig Davies za Koumasa.
75 minuta - Frankowski byłby sam na sam z bramkarzem po podaniu Szymkowiaka, ale w ostatniej chwili piłkę wybił obrońca.
76 minuta - Żółta kartka dla Szymkowiaka za faul na C.Daviesie.
79 minuta - Druga zmiana w naszej drużynie: Radomski za Kosowskiego.
80 minuta - Frankowski dostał podanie w pole karne, zrobił z piłką obrót, ale uderzył trochę za lekko. Coyne nie dał się zaskoczyć.
81 minuta - Zmiana w drużynie Walii: Ledley za Earshowa.
82 minuta - Żółta kartka dla Gabbidona za faul na Frankowskim.
83 minuta - Strzał Szymkowiaka z rzutu wolnego - piłka przeleciała nad poprzeczką.
85 minuta - Ostatnia zmiana w naszej drużynie: Żewłakow za Smolarka.
88 minuta - Kontratak Polaków zakończony niedokładnym podaniem Szymkowiaka do Frankowskiego.
89 minuta - Chwila dekoncentracji mogła się dla nas skończyć fatalnie. Nieatakowny Davies fatalnie przestrzelił z 10 metrów.
90+4 minuta - Koniec meczu. Wygrywamy z Walią 1:0!
Rafał Byrski, PZPN.PL
OCENA MECZU:
Zgodnie z przewidywaniami Pawła Janasa nie był to piękny mecz. Walka, walka i jeszcze raz walka - to oglądaliśmy w środowy wieczór na stadionie Legii. Polacy osiągnęli cel i po raz kolejny pokazali charakter. Po zaciętym meczu wygrali siódmy mecz z rzędu w eliminacjach MŚ-2006, a ósmy w całych rozgrywkach. W dzisiejszym meczu biało-czerwoni odnieśli zasłużone zwycięstwo, choć końcówka spotkania była nerwowa. W porównaniu z meczem z Austrią zdecydowanie lepiej zagrała nasza defensywa. Solidnym partnerem Jacka Bąka na środku obrony okazał się Mariusz Jop. Aktywnością i ruchliwością imponował Kamil Kosowski (wywalczył rzut karny), nie zawiódł Maciej Żurawski, który pewnie wykorzystał "jedenastkę". Tym razem zastrzeżenia można mieć do gry ofensywnej - słabszy mecz rozegrał Rasiak, wejście Frankowskiego niewiele zmieniło. Może szansę powinien dostać Olisadebe, który nie znalazł się nawet na ławce rezerwowych. Najważniejszę są jednak kolejne trzy punkty! Do Niemiec coraz bliżej.
OPINIE PO MECZU:
Antoni Piechniczek, były trener reprezentacji Polski:
- Widać było, że polskim piłkarzom, po wysiłku włożonym w meczu w Chorzowie z Austrią, brakowało dzisiaj nieco świeżości i szybkości. Ale nadrabiali to rozwagą w grze i spokojem, ich dominacja przez cały mecz nie podlegała dyskusji. Zasłużone zwycięstwo, choć mecz nie był łatwy.
Michał Listkiewicz, prezes PZPN:
- Chyba pierwszy raz w życiu spotkałem się z sytuacją, by publiczność niemal pół godziny po meczu czekała na stadionie na wynik innego spotkania. Zabrakło nam do pełni szczęścia kilkudziesięciu sekund. Myślę jednak, że nie powinniśmy oglądać się na innych tylko zadbać o to, by wywalczyć awans własnymi siłami. Dzisiaj polska drużyna po raz kolejny w tych eliminacjach pokazała charakter i chyba nikt na stadionie nie miał wątpliwości, że była lepsza i zasłużenie wygrała. Czy jestem pewny, że zagramy w mistrzostwach świata? Dopóki piłka w grze wszystko może się zdarzyć, ale mogę powiedzieć, że już prawie, prawie, prawie nikt i nic nie odbierze nam awansu.
Maciej Żurawski:
- Było blisko ale musimy jeszcze poczekać. Mieliśmy wygrać i wygraliśmy. Jest bardzo, bardzo, bardzo blisko finałów. Miałem kontuzję, to nie była zasłona dymna, do końca nie byłem zdrowy, ale lekarze zrobili wszystko abym mógł wystąpić w tym meczu. Trener Janas myślał, że może chcę odpocząć ale na treningu rzeczywiście odniosłem lekki uraz. Na stadionie była świetna atmosfera, mimo, że stadion Legii jest o wiele mniejszy niż ten w Chorzowie, to kibice stworzyli wspaniałe widowisko. Za to im dziękujemy.
Grzegorz Rasiak:
- Nasza radość ze zwycięstwa jest ogromna i nie mąci jej nawet fakt, że bramka Szwedów w ostatniej minucie gry odebrała nam dziś okazję do radości z awansu. Cieszę się, że w drugim, kolejnym meczu brałem udział w akcji, po której padła bramka. Wyciągnęliśmy wnioski z meczu z Austrią w Chorzowie. W końcówce meczu lepiej kontrolowaliśmy sytuację na boisku. Długo utrzymywaliśmy się przy piłce i praktycznie nie dopuściliśmy Walijczyków na przedpole naszej bramki. Jesteśmy liderem grupy, mamy 5 punktów przewagi nad Anglikami i to teraz oni muszą się martwić, jak nas wyprzedzić.
POLSKA W FINAŁACH MŚ: ZABRAKŁO MINUTY
Gdyby Szwedzi stracili punkty na Węgrzech, Polacy już dziś mogliby świętować awans do przyszłorocznych finałów MŚ w Niemczech. Niestety musimy czekać do października na rozstrzygnięcia w innych grupach. O naszym awasie może decydować mecz Anglia - Polska w Manchesterze (12 października).
źródło: pzpn.pl, dodał: Adam, odsłon: 624
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
najnowsze








