Ekstraklasa
Wydarzenia
Uche: -"W Wiśle nie było mi źle"
Wtorek, 31 sierpnia, 23:09
Nigeryjczyk Kalu Uche w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" przyznał, że jest zadowolony z możliwości przejścia do Girondins Bordeaux. Zawodnik przyznał również, że nie podpisał jeszcze umowy z francuskim klubem, ale ma to uczynić zaraz po przyjeździe do Bordeaux.Gazeta Wyborcza: Pewnie jest Pan zadowolony z przeprowadzki do League 1?
Kalu Uche: Oczywiście, że tak. Idę do silnej ligi. Liga francuska należy do czołowych w Europie, jest o wiele mocniejsza od polskiej. Choć w Wiśle źle mi nie było, we Francji będę mógł się szybciej rozwinąć.
Podpisał Pan już kontrakt?
- Jeszcze nie zdążyłem. Na razie przeszedłem badania lekarskie i uzgodniłem szczegóły rocznej umowy. Czekam na telefon z Francji. Klub ma załatwić mi bilet na samolot. Wtedy podpiszę.
Czy menedżerowie Bordeaux wypatrzyli Pana w rozgrywanym w lipcu sparingu [Wisła przegrała 1:4]?
- Tego nie wiem. Po raz pierwszy skontaktowali się ze mną w zeszłym tygodniu. Zapytali, czy chcę u nich grać. Wyraziłem taką chęć. Nie wiem, skąd mieli mój numer, pewnie Wisła im podała, bo wcześniej między klubami było wszystko ustalone.
Na inaugurację francuskiej ekstraklasy Bordeaux wygrało u siebie ze słabym Sochaux 2:0 i na pewno nie zachwyciło. Na prawym skrzydle grał Juan Pablo Francia. Wygra Pan z nim konkurencję?
- Jestem dobrej myśli. Nie widziałem tego meczu, nie jestem w stanie wymienić żadnego piłkarza Bordeaux. Nie znam nawet trenera, nie rozmawiałem jeszcze z nim. Widziałem stadion, szatnie i inne obiekty klubowe. Są na najwyższym poziomie. Resztę poznam teraz. Wszystko będzie dobrze.
Jakim cudem przeszedł Pan testy medyczne, skoro dopiero co miał Pan kłopoty z pachwiną?
- Jest już coraz lepiej. Prawie nie czuję bólu i będę mógł wznowić treningi.
Pożegnał się już Pan z kolegami z Wisły? - Jeszcze nie. Jeśli nie uda mi się tym razem, bo sporo chłopaków wyjechało na kadrę, to przyjadę kiedyś z Francji i pożegnam ich.
Uche pożegnał Kraków po cichu, bez słowa wyjaśnienia swojej decyzji, powodując w dodatku niepotrzebne niesnaski i pretensje, dał temu m.in. wyraz w rozmowie z dziennikarzami kapitan Wisły Kraków Maciej Żurawski.
Po półrocznej dyskwalifikacji prawy pomocnik nie prezentował już formy, którą zachwycał poprzednio chodźby w meczach z Lazio.
Trener Michel Pavon przypomniał, że już rok temu Girondins rywalizowali o Uche z Ajaksem. Przyznał, że szukał tego typu zawodnika ofensywnego, walczącego, mogącego grać na prawym lub lewym skrzydle. Nie bez znaczenia było to, że Kalu ma niespełna 22 lata, istotny był jego trzyletni staż w polskiej ekstraklasie, doświadczenie i tytuły zdobyte w Wiśle.
Ajax po wnikliwej analizie zrezygnował z Uche po tym jak było podejrzenie, że nigeryjscy piłkarze zaniżają swój wiek.
źródło: G. Wyborcza, Dz. Polski, dodał: Julo, odsłon: 678
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
najnowsze








